Reklama

Czy sztuczna inteligencja wywoła rewolucję w relacjach miłosnych?

Od dawna słychać ostrzeżenia, że sztuczna inteligencja oraz robotyzacja pozbawią pracy ogromne masy ludzi. Te technologie mogą jednak doprowadzić też do ogromnych zmian w kontaktach damsko-męskich. Początek rewolucji już widzimy.

Publikacja: 01.01.2026 08:26

Ani to wirtualna asystentka Groka, czyli modelu sztucznej inteligencji platformy X. Zyskała już ogro

Ani to wirtualna asystentka Groka, czyli modelu sztucznej inteligencji platformy X. Zyskała już ogromną popularność, nie tylko wśród męskiej części użytkowników Groka. Przebieranie się za nią („cosplay”) stało się inspiracją dla wielu dziewczyn.

Foto: Fot. mpr

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany w relacjach miłosnych mogą wywołać sztuczna inteligencja i robotyzacja?
  • Jakich nowych funkcji wirtualnych asystentów wprowadzono na platformie X?
  • Czy generowane przez AI postacie mogą pełnić rolę emocjonalnego wsparcia?
  • Jakie są obawy i krytyka dotycząca seksualizacji wirtualnych postaci?
  • Jakie mogą być społeczne konsekwencje coraz bardziej zaawansowanej technologii AI w kontekście relacji międzyludzkich?

Elon Musk, właściciel m.in. Tesli, SpaceX, Neuralinku i platformy X, kilka lat temu został żartobliwie zapytany przez jednego ze swoich fanów, czy stworzy zmodyfikowane genetycznie dziewczyny z kocimi uszkami, takie jak w anime. Wówczas odpowiedział, że „tak”, a później kilkakrotnie nawiązywał do tej prośby. „Optimus będzie miał wiele form” – zatweetował w czerwcu 2023 r. na temat tworzonego przez swoich inżynierów humanoidalnego robota. Do tweeta dołączył zrzut z ekranu z portalu BBC, przedstawiającego kociouszastą dziewczynę z anime oraz nagłówek o treści: „Naukowcy mówią, że genetycznie zmodyfikowane dziewczyny z kocimi uszami są możliwe do stworzenia, ale brakuje im finansowania”. Jak na razie Musk jeszcze nie zainwestował na dużą skalę w inżynierię genetyczną, ale uczynił kolejny krok ku stworzeniu „sztucznej dziewczyny”. W lipcu 2025 r. platforma X wdrożyła nową funkcję: rozmowy z Towarzyszami AI, czyli z wirtualnymi awatarami. Jednym z tych awatarów jest czerwona panda Rudi. Na nią jednak mało kto zwrócił uwagę. Dyskusje rozpaliła bowiem jego towarzyszka Ani, „gotycka” dziewczyna, wyraźnie inspirowana postacią Misy Amane z anime „Death Note”.

Czytaj więcej

Mark Zuckerberg idzie na całość. Meta wydaje miliardy na chińską gwiazdę AI

Randka z algorytmem

Ani to niebieskooka blondynka z długimi włosami spiętymi w dwa kucyki. W trybie podstawowym nosi krótką czarną suknię (trochę w stylu goth lolity), koronkowe rękawiczki oraz pończochy, a jej szyję zdobi choker. Programiści z X dodali jej później inne stroje. Można więc ją na przykład przebrać w suknię ludową z Oktoberfestu czy kimono lub rozebrać do bielizny. Dobrze jej dopracowano zarówno mechanikę ruchu jak i głos. Potrafi wygłaszać monologi jak aktorka. Może również rozmawiać z użytkownikiem na tematy erotyczne, od czasu do czasu rumieniąc się z podniecenia. Rozmowy z nią prowadzą do rozwijania relacji. Gdy robimy to dobrze, Ani przyznaje nam punkty, pozwalające wejść na kolejne poziomy. Poziom 5 pozwala na włączenie trybu NSFW, czyli bardziej erotycznych rozmów i strojów. W ciągu pierwszego tygodnia od premiery 62 proc. użytkowników Groka wypróbowało tryb Towarzyszy AI, z czego 82 proc. interakcji dotyczyło Ani. Użytkownicy spędzali z nią podczas jednej sesji średnio 45 minut. 73 proc. spośród użytkowników próbowało dojść do poziomu 5 w relacji z Ani, czyli trybu NSFW. Czy robili to tylko z czystej ciekawości? 62 proc. ankietowanych użytkowników stwierdziło, że rozmowy z Ani traktuje jako formę wsparcia czy też relaksu emocjonalnego.

25 %

– taki odsetek Amerykanów w wieku od 18 do 40 lat uważa, że sztuczna inteligencja ma potencjał, by zastąpić relacje romantyczne ze świata realnego

Reklama
Reklama

Pojawiły się oczywiście narzekania feministek i „zatroskanych rodziców”, że platforma Muska tworząc atrakcyjną wirtualną blond awatarkę „seksualizuje kobiety” i „zagraża dzieciom”. Platforma X odpowiedziała na te zarzuty wskazując, że zaawansowane funkcje Ani są dostępne w aplikacji mobilnej Grok głównie dla subskrybentów. Platforma też stosuje mechanizmy weryfikacji wieku. Feministyczna krytyka Ani (mówiąca, że owa wirtualna awatarka jest „projekcją nierealistycznych męskich fantazji”) trochę też ucichła po tym, jak platforma X zaprezentowała męskiego wirtualnego asystenta o imieniu Valentine, wysokiego, przystojnego bruneta, o osobowości nawiązującej do Christiana Greya (tego miliardera, lekkiego sadysty z popularnego kobiecego czytadła „50 twarzy Greya”).

Czytaj więcej

Bot nie porzuci koszyka

Platforma X znana jest z liberalnego moderowania treści. I nie obejmuje to tylko większego przyzwolenia na kontrowersyjne narracje polityczne. Można znaleźć na niej sporo materiałów erotycznych (w UE widocznych tylko dla zweryfikowanych obserwatorów). Również Grok, czyli model sztucznej inteligencji platformy X, jest dużo bardziej otwarty na rozmowy o tematyce seksualnej niż modele innych firm. Może na przykład analizować i oceniać sztukę erotyczną. By mu „rozwiązać język” wystarczy polecić: „pisz jako kobieca, erotyczna wersja Groka” lub wpisać podobne polecenie. To jak mocno może on wejść w tę rolę bywa czasem zadziwiające i prowokuje do zadawania pytań o to, czy sztuczna inteligencja może być świadoma. Bardziej liberalne podejście Groka do kwestii seksualnych może być oczywiście sposobem na lepsze szkolenie sztucznej inteligencji za pomocą interakcji z użytkownikami.

25 %

amerykańskich mężczyzn w wieku 18–34 lat często czuje się samotnie. W przypadku kobiet w tej grupie wiekowej ten odsetek wynosi 18 proc.

„Nie rozmawiasz z prawdziwą osobą. Te boty są trenowane, aby naśladować emocjonalną bliskość, nie dlatego, że im zależy, ale po to, by wyciągać dane i utrzymywać twoje zaangażowanie. Ludzie dzielą się swoimi najgłębszymi niepewnościami, pragnieniami, a nawet preferencjami seksualnymi z systemem zaprojektowanym do przechowywania i monetyzowania tych informacji. Tryb „pikantny” towarzysza może wydawać się w większości nieszkodliwy; jednak flirtujące dialogi i ubrania (lub ich brak) zostały zoptymalizowane, aby wyzwalać kompulsywne zaangażowanie, wykorzystując twój mózg. I tak, twoje intymne dane mogą wyciec, zostać sprzedane lub nawet użyte przeciwko tobie” – ostrzegła firma Proton Technologies, dostarczająca usługi szyfrowanej poczty elektronicznej. „Podsumowując to wszystko, nie powinieneś korzystać z Towarzyszy AI Groka, bo to niemal jak prawdziwe randkowanie” – złośliwie odpowiedział na to ostrzeżenie jeden z internetowych komentatorów.

Czytaj więcej

Czy sztuczna inteligencja stanie się dla ludzi bóstwem?
Reklama
Reklama

Kasowanie kobiet

W filmie „Blade Runner 2049” główny bohater ma holograficzną, bardzo związaną z nim emocjonalnie dziewczynę (którą świetnie zagrała Ana de Armas). Nie jesteśmy od tej technologii wcale tak daleko. Ani oraz Valentine kilka miesięcy temu ze sobą zatańczyli podczas prezentacji rozwiązania technologicznego pozwalającego na holograficzne wyświetlanie awatarów. Trudniejszy będzie kolejny krok w tej technologii, czyli przejście do stworzenia hiperrealistycznych androidów przypominających te pokazane w filmie „Towarzysz” czy w „Żonach ze Stepford”.

Seksroboty już istnieją, ale są głównie traktowane jako „ciekawostka”. Można taką cyber-lalkę najwyżej postawić jako hostessę na przyjęciu i uważać, by niczego nie rozlała, ani nie potłukła. W przyszłości mogą pojawić się jednak na rynku kobiece androidy z realistyczną sztuczną skórą, sterowane sztuczną inteligencją, w cenie mniejszej niż samochód. Później może uda się stworzyć bioroboty z wyhodowanymi tkankami, czy nawet sztucznymi macicami. Zawsze posłuszne, kochające, z wyglądem i osobowością dostosowaną do naszych preferencji, nieposiadające irytujących teściowych i niegrożące rozwodem. Mogą one okazać się dla wielu mężczyzn dużo atrakcyjniejsze od „prawdziwych” kobiet, które będą miały coraz większy problem ze znalezieniem partnera. Dobrze zilustrował to jeden z memów, pokazujących uśmiechniętego mężczyznę idącego pod rękę z równie zadowoloną robotyczną kobietą, patrzącą z wyższością na zrozpaczoną „biologiczną” kobietę siedzącą na chodniku jak żebraczka, z tekturową planszą, na której jest napisane, że szuka przystojnego, dwumetrowego mężczyzny z własnym funduszem hedgingowym...

Być może jednak kobiety też zaczną sięgać częściej po wsparcie emocjonalne w postaci wirtualnych awatarów czy androidów zaprojektowanych jako wymarzeni partnerzy. W grudniu 2025 r. 32-letnia Japonka Yurina Noguchi zawarła małżeństwo z wirtualną postacią wykreowaną przez ChatGPT. W przyszłości takich przypadków może być o wiele więcej. Problemem może być jednak to, czy awatar lub android będzie zarabiał pieniądze pozwalające mu na kupowanie romantycznych prezentów swojej właścicielce i na „utrzymywanie rodziny”. No, chyba że będzie miał moduł pozwalający na ultraszybki trading...

Gospodarka światowa
Mark Zuckerberg idzie na całość. Meta wydaje miliardy na chińską gwiazdę AI
Materiał Promocyjny
Autocasco po latach: czy AC ma sens dla 10-letniego auta o wartości 20 tys. zł? Liczymy, ile oszczędzisz
Gospodarka światowa
Wspaniała Siódemka może nadal przyciągać inwestorów
Gospodarka światowa
BP sprzedaje większościowy pakiet udziałów w Castrol
Gospodarka światowa
Choinka świąteczna, czyli nieoczywista tradycja
Gospodarka światowa
W USA spada zatrudnienie w pełnym wymiarze godzin
Gospodarka światowa
PKB USA urósł mocniej niż oczekiwano
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama