S&P 500 jest już rozpędzony na wybory

Pierwsze sześć miesięcy tego roku wyborczego jest dla amerykańskiego rynku akcji jak na razie najlepsze od 1976 r. Niewiele je dzieli od pobicia rekordu stopy zwrotu. Zmienność na giełdach jest natomiast bardzo niska. Od dawna nie doszło do ostrej dziennej wyprzedaży.

Publikacja: 25.06.2024 06:00

Nowojorski indeks S&P 500 zyskał od początku roku do poniedziałkowego otwarcia 14,6 proc.

Nowojorski indeks S&P 500 zyskał od początku roku do poniedziałkowego otwarcia 14,6 proc.

Foto: Michael Nagle/Bloomberg

Nowojorski indeks S&P 500 zyskał od początku roku do poniedziałkowego otwarcia 14,6 proc. Jeśli więc w nadchodzących dniach nie dojdzie do bardzo ostrej jego przeceny, to pierwsze sześć miesięcy 2024 r. może dla niego być najlepszym pierwszym półroczem w amerykańskim roku wyborczym od 1976 r. Ówczesna, rekordowa, stopa zwrotu może być również w tym tygodniu przewyższona. Wszak w pierwszych sześciu miesiącach 1976 r. wyniosła ona 15,6 proc.

Bardzo niska zmienność

S&P 500 do poniedziałkowego otwarcia nie doświadczył dziennego spadku większego niż 2,05 proc. przez 377 sesji z rzędu. To najdłuższa taka seria od 2009 r., czyli od globalnego kryzysu finansowego – wynika z wyliczeń firmy FactSet. W okresie tych 377 sesji indeks ani razu nie doświadczył też jednak dziennego wzrostu większego niż 2,15 proc. VIX, czyli tzw. indeks strachu (odzwierciedlający przewidywaną zmienność na rynku kontraktów na indeks S&P 500), wynosił natomiast w poniedziałek po południu 13,7 pkt. Był więc na dosyć niskim poziomie. W tym półroczu najwyżej był w połowie kwietnia, gdy lekko przekraczał 19 pkt. To oznacza, że wśród inwestorów z giełdy nowojorskiej nie widać większych obaw co do przyszłości hossy.

Parkiet

– Chmury niepewności markoekonomicznej przerzedziły się przez ostatnie 12 miesięcy, gdyż słabnąca inflacja zapewniła więcej jasności co do ścieżki polityki pieniężnej. Narracja przeszła od podwyżek stóp do ich obniżek oraz od ryzyka recesji do odporności gospodarki. To pomogło zejść indeksowi VIX do najniższych poziomów od lat – przypomina Adam Turnquist, główny strateg techniczny w LPL Financial.

„Zwyżki na Wall Street sprawiły, że wyceny stały się rozciągnięte, nastroje optymistyczne, a rynek wykupiony” – piszą analitycy firmy Ned Davis Research.

Czytaj więcej

Wybory w USA: jakie branże mogą zyskać na zwycięstwie jednego z kandydatów

Część ekspertów wskazuje więc, że rośnie ryzyko korekty w drugiej połowie roku.

– O ile prognozy wyników poprawiają się od początku roku (analitycy spodziewają się obecnie wzrostu zysków o 12–13 proc. za cały 2024 r.), to wyceny rosną jeszcze szybciej. To może być niepokojące. Musimy dopiero się przekonać, czy rosnące ceny akcji oraz współczynniki c/z są skutkiem tego, że inwestorzy spodziewają się lepszych wyników spółek – twierdzi Sam Stovall, główny strateg inwestycyjny firmy CFRA.

Niepewną kwestią jest również polityka pieniężna. O ile barometr CME Fed Watch wycenia szanse pierwszej obniżki stóp procentowych w USA we wrześniu na 66 proc., to istnieje ryzyko, że może do niej dojść później. Fed zasugerował na czerwcowym posiedzeniu, że być może obniży stopy w tym roku tylko raz.

Sygnały dla kandydatów

Czy zachowanie indeksu S&P 500 w pierwszym półroczu roku wyborczego może pomóc przewidzieć wynik wyborów prezydenckich w USA? Dane historyczne na to nie wskazują. W 1976 r., gdy S&P 500 zyskał w pierwszym półroczu 15,6 proc., urzędujący republikański prezydent Gerald Ford przegrał z demokratą Jimmym Carterem. Natomiast w 1984 r., gdy republikański prezydent Ronald Reagan odniósł miażdżące zwycięstwo nad demokratą Walterem Mondalem, S&P 500 stracił w pierwszym półroczu 6,6 proc. Cztery lata później, gdy urzędujący wiceprezydent George H.W. Bush pokonał demokratę Michaela Dukakisa, indeks wzrósł w ciągu pierwszych sześciu miesięcy roku wyborczego o 10,3 proc.

Spośród całych lat wyborczych, w okresie od 1944 r., S&P 500 osiągnął najlepszą stopę zwrotu w 1980 r., czyli wówczas gdy Reagan pokonał Cartera. Indeks zyskał wówczas 32,4 proc. Drugi pod tym względem był 1976 r. (23,8 proc.), a trzeci 1996 r. (23,1 proc.). Najgorszy był 2008 r., czyli rok globalnego kryzysu finansowego i zwycięstwa Baracka Obamy. S&P 500 stracił wówczas przez 12 miesięcy aż 37 proc.

Gospodarka światowa
Węgierski bank centralny tnie stopy dziesiąty raz z rzędu
Materiał Promocyjny
Financial Controlling Summit
Gospodarka światowa
Dlaczego Wiz odrzucił ofertę Alphabetu wartą 23 mld dolarów?
Gospodarka światowa
Chiny: Władze mogą mocniej zwiększyć stymulację
Gospodarka światowa
Zaskakujące cięcie stóp w Chinach
Gospodarka światowa
Rynki reagują na rezygnację Bidena z kandydowania. Koniec handlu Trumpa?
Gospodarka światowa
Panika i otrzeźwienie. UE przechodzi do asertywności w handlu z Chinami