G20: bonusy wrócą na?szczycie

Największym sukcesem weekendowej konferencji ministrów finansów 20 państw były konkretne deklaracje dofinansowania Międzynardowego Funduszu Walutowego

Publikacja: 07.09.2009 08:06

Alastair Darling (z lewej) i Timothy Geithner, odpowiedzialni za finanse W. Brytanii i USA

Alastair Darling (z lewej) i Timothy Geithner, odpowiedzialni za finanse W. Brytanii i USA

Foto: Bloomberg

Dyrektor generalny MFW Dominique Strauss-Kahn wyjeżdżał z Londynu bardzo zadowolony. Obligacje emitowane przez fundusz cieszą się wyraźnym popytem. Wprawdzie nie wiadomo, kiedy uda mu się sprzedać cały pakiet wart pół biliona dolarów, ale 10 mld dolarów zobowiązali się wpłacić Hindusi, a wolę nabycia papierów MFW za 50 mld dolarów potwierdzili Chińczycy, którzy widzą w tym możliwość zdywersyfikowania inwestycji.

Gotowość wykupienia znacznych pakietów zadeklarowali również Rosjanie i Brazylijczycy. W tej sytuacji mamy wystarczające środki, aby kredytować kraje potrzebujące naszego wsparcia. Obligacje MFW będą denominowane w SDR (specjalne prawa ciągnienia), których kurs jest uzależniony od koszyka walut, gdzie udział dolara wynosi 41 proc. Najczęściej więc 1 SDR to tyle samo, co 1 USD.

[srodtytul]Gospodarka wymaga wsparcia[/srodtytul]

Kraje G20 nie są jeszcze gotowe do wycofania pieniędzy wpompowanych w gospodarkę w formie pakietów stymulacyjnych. – To prawda, widać tu i ówdzie oznaki ożywienia, ale teraz najważniejsze jest podtrzymanie wzrostu i zwiększenie liczby miejsc pracy – tłumaczył brak decyzji gospodarz konferencji, brytyjski minister finansów, Alastair Darling. Wiadomo jednak, że Niemcy, Japonia, a przede wszystkim Chiny, które notowują wzrost gospodarczy, będą chciały powoli ograniczać pomoc państwa.

[srodtytul]Unia jest zdeterminowana[/srodtytul]

Wyraźnym niepowodzeniem jest brak porozumienia w sprawie nadmiernych wynagrodzeń wypłacanych w bankach. A o tym przede wszystkim miano rozmawiać w Londynie.Darling, razem z sekretarzem skarbu USA Timothym Geithnerem, starał się powstrzymać zapędy Francuzów i Niemców, aby jak najszybciej ograniczyć nagrody dla finansistów, zwłaszcza te, które zachęcają do podejmowania nadzwyczajnego ryzyka.

Sprawę odłożono do szczytu w Pittsburghu, ale Unia Europejska jest zdeterminowana, aby kwestię bonusów rozwiązać jak najszybciej. Szwedzi, którzy do końca roku przewodniczą UE, już zapowiedzieli, że najbliższy szczyt UE zaplanowany na 17 września będzie poświęcony przede wszystkim wypłatom ekstremalnie wysokich wynagrodzeń w bankach. – W ten sposób Wspólnota będzie miała jedno stanowisko podczas szczytu w Pittsburghu – wyjaśnił podczas spotkania w Sztokholmie z małą grupką dziennikarzy szwedzki premier Fredrik Reinfeldt. – Zamierzamy przyjrzeć się dokładnie propozycjom prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego – mówił.

Stanowisko unijne będzie także obowiązywało w Polsce. Na razie UE jest podzielona. Ku radykalizmowi Sarkozy’ego i ostrym karom dla banków skłaniają się niemiecka kanclerz Angela Merkel oraz Szwedzi, Belgowie, Włosi, Luksemburczycy i Hiszpanie.

Brytyjczycy chcieliby zróżnicować poziom wypłat, uzależniając wysokość nagród od wyników w ciągu 5 lat oraz od tego, czy dany bank skorzystał z publicznej pomocy i czy był w stanie ją zwrócić. – Musimy być szczególnie ostrożni, ponieważ jeśli urzędowo ograniczymy bonusy, banki podwyższą sobie wynagrodzenia – ostrzegał w sobotę na konferencji kończącej spotkanie G20 Alastair Darling, gospodarz spotkania. Wszystko, co ustalono w Londynie, zostanie przekazane prezydentom i premierom G20, którzy spotkają się 24 i 25 września w Pittsburghu w USA. Tam powinny zapaść konkretne decyzje, przynajmniej w sprawie bonusów.

Gospodarka światowa
Ponad trzy miliony bezrobotnych w Niemczech
Gospodarka światowa
Niemiecka sprzedaż detaliczna spadła mocniej niż oczekiwano
Gospodarka światowa
Ceny niemieckiego importu jeszcze spadają
Gospodarka światowa
Uderzenie w Lisę Cook może być pułapką na Fed
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Gospodarka światowa
Kim jest pierwsza czarnoskóra kobieta, która została wybrana do zarządu Fedu?
Gospodarka światowa
Trump rozpoczął szturm na amerykański bank centralny