Reklama

Londyn i Frankfurt rozmawiają o fuzji za 28 mld dolarów

Gdyby LSE i Deutsche Boerse połączyły siły powstałaby europejska supergiełda.

Aktualizacja: 24.02.2016 11:09 Publikacja: 24.02.2016 10:06

Londyn i Frankfurt rozmawiają o fuzji za 28 mld dolarów

Foto: Bloomberg

Dwaj najwięksi w Europie operatorzy parkietów giełdowych rozmawiają o fuzji mimo niesprzyjającego klimatu politycznego i zagrożenia Brexitem, czyli wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Z połączenia London Stock Exchange i Deutsche Boerse powstałby biznes o wartości ponad 20 miliardów funtów (28 miliardów dolarów). Nowa spółka byłaby silnym graczem na rynku instrumentów pochodnych,  akcji, indeksów i rozliczeniowym.

- Sądzę, że niekoniecznie chodzi w tym przypadku o synergie i oszczędności kosztowe, chociaż można byłoby je uzyskać na polu rozliczeniowym czy technologicznym - wskazuje Niki Beattie, szef firmy doradczej Market Structure Partners, świadczącej usługi giełdom i domom maklerskim.

Uważa on, że głównie chodzi o stworzenie w Europie supergiełdy zanim takie plany mogłyby pokrzyżować giełdy amerykańskie, czy Hong Kong Exchanges.

Taką transakcję pod lupę musiałby wziąć nadzór by zorientować, czy nie zagrażałyby konkurencji. Ponadto giełdy często są traktowane jako symbole narodowe, co dodatkowo mogłoby utrudnić uzyskanie zgody na połączenie LSE z DB.

Reklama
Reklama

Cztery lata temu Komisja Europejska zablokowała przejęcie  NYSE Euronext przez Deutsche Boerse argumentując, iż jej zdaniem groziło to prawie monopolizacją handlu instrumentami pochodnymi w Europie, co zaszkodziłoby klientom.

Tym razem nadzór może być bardziej przychylny brytyjsko-niemieckiej fuzji , ponieważ na obu rynkach handluje się odmiennymi rodzajami instrumentów pochodnych, twierdzi Eric Compton, analityk firmy Morningstar.

Na skutek mariażu LSE z giełdą frankfurcką pojawiłby się silny konkurent dla amerykańskiej CME Group, światowego lidera w handlu derywatami. Powstała ona w 2007 roku z połączenia Chicago Mercantile Exchange z Chicago Board of Trade. Dwa lata później CME ku[piła New York Mercantile Exchange.

Akcjonariusze pozytywnie przyjęli plany połączenia Londynu z Frankfurtem. Notowania LSE poszły w górę o 14 proc., papiery Deutsche Boerse zaś zdrożały o ponad 3 proc.

Skala działania  jest ważniejsza niż w przeszłości, ponieważ regulacje sprawiły iż  zastaw w transakcjach stał się droższy. Deutsche Boerse jest właścicielem izby rozliczającej transakcje terminowe natomiast LSE jest większościowym udziałowcem LCH Cleranet, rozliczającej transakcje swapami. Dzięki połączeniu tych biznesów klienci mogliby zaoszczędzić pieniądze na kosztach zastawu.

Handel akcjami stał się bardziej konkurencyjny i mniej zyskowny dlatego operatorzy parkietów giełdowych poszerzyli ofertę o biznes indeksowy. Deutsche Boerse w 2015 roku przejęła pełną kontrolę nad Stoxx AG oraz Indexium AG. Z kolei LSE jest właścicielem FTSE Russell. Te produkty mogą się wzajemnie uzupełniać.

Reklama
Reklama

-"W obu firmach biznes indeksowy mocno rośnie i jest to kolejny obszar gdzie można oczekiwać znaczących przychodów i synergii kosztowych - twierdzi Arjun Bowry, analityk Bloomberg Intelligence.

Nie oznacza to jednak, że LSE i DB są idealnymi partnerami. Giełda londyńska wraz z bankami przygotowuje  uruchomienie rynku instrumentów pochodnych konkurencyjnego wobec Eureksu, giełdy derywatów należącej  do DB. Projekt o nazwie CurveGlobal m, zostać uruchomiony w czerwcu.

Gospodarka światowa
Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Amerykański PKB niższy od prognoz
Gospodarka światowa
Giorgia Meloni: najbardziej pragmatyczna szefowa rządu w Europie?
Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama