Reklama

Kontrole w Pyszne.pl mogą przynieść pozwy i efekt domina

Wspierany przez Rafała Brzoskę i Michała Sołowowa think tank zarzuca PIP instrumentalne wykorzystanie narzędzi nadzoru. Ostrzega przed „śmiercią cywilną” platform internetowych i potężnymi roszczeniami wobec Polski.
Kluczową kwestią jest wejście w życie reformy PIP (8 lipca), bo zgodnie z nowymi przepisami okręgowi

Kluczową kwestią jest wejście w życie reformy PIP (8 lipca), bo zgodnie z nowymi przepisami okręgowi inspektorzy pracy otrzymali prawo do administracyjnego nakazu przekształcenia umowy cywilnoprawnej (zlecenie, B2B) w umowę o pracę. Fot. shutterstock

Foto: Thab.san

W poniedziałek miała zakończyć się kontrola Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) w Pyszne.pl, ale – jak ustaliliśmy – została ona przedłużona. To m.in. efekt odwołania platformy, która złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę na działania PIP. Część ekspertów uważa, że to tylko odwlekanie politycznego wyroku, który już zapadł. Nieoficjalnie się mówi, że finał ma być taki, by tysiące kurierów, z którymi platforma oferująca dowóz jedzenia rozwiązała umowy, zostało przywróconych i to na umowę o pracę. Konsekwencje tego ruchu mogą być daleko idące. Nie tylko wzrosną koszty usług dostaw i to nawet o 15 zł za zamówienie, co – jak pokazuje badanie Ariadna – sprawi, że 84 proc. konsumentów zrezygnuje z zamawiania jedzenia z dostawą (61 proc. restauratorów spodziewałoby się spadku liczby zamówień o ponad 30 proc.), ale również branża partnerów firm kurierskich i taksówkarskich straci rację bytu, a Polska narazi się na ryzyko wielomilionowych odszkodowań i pozwów ze strony zagranicznych inwestorów z sektora gig economy (platformy z pracą dorywczą).

Pozostało jeszcze 86% artykułu

6 zł tygodniowo przez rok!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama