Jak Fitch zapatruje się na ideę monetyzacji zysków z rezerw złota NBP w celu finansowania wydatków na obronność?
Uważnie śledzimy sytuację, ale potrzebujemy większej jasności co do tej propozycji, aby móc ją skomentować.
Agencja utrzymała 27 lutego rating Polski bez zmian, wciąż z perspektywą negatywną. Rozumiem, że od czasu wrześniowej decyzji o zmianie perspektywy nie wydarzyło się nic, co istotnie zmieniło ocenę sytuacji gospodarczej kraju?
Od czasu naszego przeglądu z września 2025 r. profil kredytowy Polski nie uległ istotnej zmianie. Nasza ocena nadal opiera się na tym samym kluczowym czynniku: pogarszającej się trajektorii finansów publicznych. Nastawienie polityki fiskalnej oraz perspektywy konsolidacji pozostają zasadniczo niezmienione. Zgodnie z naszymi prognozami, deficyt będzie stopniowo zmniejszał się z około 7 proc. PKB w 2025 r. do około 6 proc. w 2027 r., głównie dzięki działaniom o charakterze pasywnym, takim jak utrzymanie w ujęciu nominalnym głównych programów społecznych oraz kwoty wolnej od podatku PIT. To obniża relację wydatków do PKB i zwiększa wpływy z PIT.
Czytaj więcej
Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Tym samym po dwóch posi...
A czynniki polityczne?
Ograniczenia polityczne stały się bardziej widoczne, jednak nasze główne założenia się nie zmieniły. Dodatkowe działania konsolidacyjne, poza zapisanymi w Średniookresowym Planem Fiskalnym z 2024 r., zostały w dużej mierze zablokowane. Uzgodniono jedynie podwyższenie CIT dla banków, podczas gdy inne inicjatywy zostały zawetowane lub odrzucone przez prezydenta Nawrockiego, a rząd nie dysponuje większością parlamentarną pozwalającą na odrzucenie wet. W rezultacie nadal oczekujemy, że dług sektora instytucji rządowych i samorządowych wzrośnie do około 70 proc. PKB w 2027 r., z 59 proc. w 2025 r. i około 50 proc. w 2023 r. Byłby to największy wzrost wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej, ale pozostaje on zgodny z naszymi projekcjami z września.
Rozwój sytuacji makroekonomicznej był nieco bardziej korzystny, niż wcześniej oczekiwaliśmy, jednak – jak wskazałem – nie zmienia to w istotny sposób perspektyw finansów publicznych. Zrewidowaliśmy prognozę wzrostu PKB na 2026 r. do 3,6 proc. z 3,2 proc. To odzwierciedla silniejszy efekt przeniesienia oraz bardziej sprzyjające otoczenie makroekonomiczne związane z niższą inflacją i stopami procentowymi. Wzrost powinien być też wspierany przez napięty rynek pracy, silny wzrost płac w sektorze prywatnym, inwestycje związane z KPO – przy czym część wypłat może zostać przesunięta na 2027 r. – stopniowe ożywienie popytu zewnętrznego oraz poprawę dynamiki kredytu bankowego, szczególnie kredytów hipotecznych i dla firm.