Wyższe ceny ropy negatywnie przekładają się na sentyment rynkowy. Wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się ponad 1% spadkiem przemysłowego Dow Jonesa. Spółki technologiczne znalazły się jedynie nieznacznie pod kreską, a dziś odrabiają już część strat.
W centrum uwagi rynków, obok sytuacji na Bliskim Wschodzie, znajdują się zaplanowane na piątek sierpniowe dane o inflacji w USA, które mogą okazać się kluczowe w kontekście przyszłotygodniowej decyzji Fed. Obecnie rynek wycenia prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych na poziomie przekraczającym 60%. Dodatkowo już jutro odbędzie się posiedzenie EBC, wobec którego oczekiwana jest podwyżka stóp procentowych o 25 punktów bazowych.
Mimo wzrostu oczekiwań na podwyżkę stóp procentowych przez Fed dolar lekko się osłabia, a para EUR/USD utrzymuje się powyżej poziomu 1,16. Sekretarz skarbu Scott Bessent wykorzystuje program skupu obligacji do ograniczania wzrostu rentowności amerykańskiego długu, które pozostają blisko wieloletnich maksimów. To również nie sprzyja amerykańskiej walucie.
Trzecią sesję z rzędu obserwujemy silne umocnienie jena i spadek notowań USD/JPY w związku z oczekiwaną na przyszły tydzień podwyżką stóp procentowych przez Bank Japonii. Impulsem do aprecjacji japońskiej waluty były również słowa Scotta Bessenta, który publicznie zachęcał rynek do niezakładania dalszego osłabienia jena i sugerował, że obecnie posiada znacznie lepszy wgląd w działania władz niż uczestnicy rynku.
WTI.f; D1