Globalne nastroje inwestycyjne pozostają ostrożne, pomimo wyznaczania przez indeks największych spółek WIG20 nowych maksimów hossy. Na zachodnich parkietach wyraźnie widoczne jest lekkie zawahanie związane z ponownym podbijaniem cen ropy naftowej, co skutkuje wtórnym zwrotem rynku w kierunku obaw inflacyjnych. Te z kolei ponownie rzutują na oczekiwania wobec kluczowych instytucji centralnych. O ile w przypadku Europejskiego Banku Centralnego , w czwartek, najpewniej należy liczyć się z kolejnym zacieśnieniem o 25 pb., tak najciekawiej prezentuje się sytuacja wokół Rezerwy Federalnej. Teoretycznie otoczenie makro oraz narastająca presja inflacyjna powinny skłonić Rezerwę do podwyżek stóp procentowych. Również rynek FRA-sów sugeruje (rzędu 60-70 proc. prawdopodobieństwa) taki scenariusz. Problemem jest jednak polityka – nie dość, że zbliżają się tzw. wybory mid-term, to nowy prezes Fed jest jednak nominatem Donalda Trumpa, a prezydent Stanów Zjednoczonych w dalszym ciągu nawołuje do obniżenia, a nie podwyżek stóp pro­centowych. Kevin Warsh utrzymuje relatywnie jastrzębie stanowisko, niemniej teoretycznie presja inflacyjna wynika ze zmiany cen nośników energii, na co stopy Fed mają znikomy wpływ. Sytuacja pozostaje więc niezwykle interesująca szczególnie w perspektywie ostatnich zmian na rynku długu, gdzie rentowności papierów długoterminowych przypomniały inwestorom, iż najpewniej zmierzamy do ery docelowo wyższych stóp procentowych.