W ostatnich latach rynek depozytariuszy się kurczył. Podmioty sprawujące tę funkcję, w tym banki, rezygnowały z oferowania tego rodzaju usług w związku z ryzykiem kar finansowych. Teraz rząd planuje odkręcić śrubę. „Celem projektu ustawy jest eliminacja nadregulacji w zakresie działalności depozytariusza funduszu inwestycyjnego oraz alternatywnej spółki inwestycyjnej, która nie znajduje swojego odzwierciedlenia w prawie unijnym odnoszącym się do działalności depozytariuszy funduszy inwestycyjnych i alternatywnych funduszy inwestycyjnych” – czytamy na stronie Kancelarii Premiera.

Z projektu wynika m.in., że banki depozytariusze nie będą już musiały sprawdzać, czy fundusze inwestycyjne działają zgodnie z prawem. Chodzi o wykreślenie przepisów, które nakładają na depozytariuszy funduszy inwestycyjnych oraz alternatywnych spółek inwestycyjnych obowiązku weryfikowania, czy instytucje te działają zgodnie z prawem i ich statutami.

W informacji dotyczącej planowanej nowelizacji czytamy, że przepisy unijne nie wymagają takiej weryfikacji od banków depozytariuszy. „Wskazany powyżej nadmiarowy, a zarazem nieprecyzyjny obowiązek depozytariusza sprawia, że banki pełniące funkcję depozytariuszy nie mają jasności co do faktycznego zakresu ich odpowiedzialności z tytułu wykonywania tej funkcji, a w konsekwencji, przyczynia się to do powstania praktycznie nieograniczonego ryzyka prawnego związanego z wykonywaniem tej funkcji. W wyniku tego banki wycofują się z tego segmentu działalności, co z kolei sprawia, że krajowe fundusze inwestycyjne mają trudności ze znalezieniem podmiotu, który chciałby pełnić obowiązki depozytariusza” – czytamy w uzasadnieniu do propozycji zmian.

Jak dodano, obecne przepisy mogą wpływać na wzrost kosztów usługi depozytariusza, a ponieważ te koszty obciążają aktywa funduszu, mogą one niekorzystnie wpływać na rentowność polskich funduszy inwestycyjnych. Projekt ustawy ma trafić pod obrady rządu w drugim kwartale 2025 r. paan