– W pierwszej chwili zaśmiałem się i pomyślałem, że ktoś chyba straci pracę – wspomina Łukasz Woś z TFI Allianz. – Później jednak dotarło do mnie, że notowania obu spółek jak na kaliber informacji praktycznie nie zareagowały (kurs Apple'a podskoczył o niecałe 2 USD, ale zaledwie na ułamki sekund, po czym wrócił do poprzedniego poziomu, szybciej niż DJN opublikował sprostowanie – red.). To pokazuje, że automaty odpowiadające za handel na giełdzie w Nowym Jorku, gdzie generują jakieś 60–70 proc. wartość obrotów, z jakiegoś powodu zignorowały tę depeszę – wskazuje Woś.