– Brak informacji dotyczących negocjacji brexitu jest dobrą wiadomością dla funta, a kontynuowana od początku roku słabość dolara oraz zadyszka w rajdzie euro pomagają błyszczeć brytyjskiej walucie – mówi Konrad Białas, główny ekonomista TMS Brokers. Jednocześnie podkreśla, że sytuacja ta nie będzie trwała w nieskończoność. – Jeszcze przed końcem stycznia ma ruszyć kolejna faza rozmów Londynu z Brukselą. Głównym tematem mają być warunki okresu przejściowego i relacje handlowe – kluczowe sprawy dla perspektyw gospodarczych Wielkiej Brytanii. Zbyt łagodne potraktowanie Wielkiej Brytanii w kwestiach handlowych może prowadzić do żądań innych państw silnie powiązanych z UE. Swoje zastrzeżenia zgłosiła już Norwegia, grożąc zerwaniem dotychczasowych umów handlowych z UE. Stąd start kolejnej rundy negocjacji pod koniec stycznia może przynieść powody do świeżej niepewności i ostudzić zapał do kupowania funta – twierdzi Białas.