Wykres 1: Inflacja CPI w Stanach Zjednoczonych (2005 - 2026)

Foto: xtb

Źródło: XTB Research, 16.07.2026

Kluczowy był w tym kontekście oczywiście spadek cen paliw na stacjach benzynowych (o 9,7% w stosunku do maja) oraz wciąż dość niewysoki wzrost cen żywności (po raz kolejny o zaledwie 0,2% m/m). To jednak elementy najbardziej zmienne, które niewiele mówią nam o głęboko zakorzenionej presji inflacyjnej.

Nawet jednak po wykluczeniu powyższych, na co pozwala nam miara bazowa, ceny w czerwcu nie wrosły. To być może najważniejsza z perspektywy inwestorów informacja – sugeruje bowiem, że w razie realizacji optymistycznego scenariusza dla drożności Cieśniny Ormuz, istnieje możliwość, że Rezerwa Federalna nie zdecyduje się w tym roku na podwyżkę stóp procentowych.

Rynki nie widzą większych szans na podniesienie stóp już w lipcu, kolejne posiedzenie zaplanowane jest zaś dopiero na wrzesień. Oznacza to, że decydenci będą mieli wiele czasu aby ocenić wpływ dotychczasowego szoku energetycznego na gospodarkę oraz liczyć na uspokojenie geopolitycznych napięć między USA oraz Iranem. Przyglądać będą się także rynkowi pracy – ostatni raport NFP okazał się bowiem istotnie słabszy, niż można było oczekiwać.

Wykres 2: Zmiana liczby wakatów w sektorach pozarolniczych (NFP) oraz subkomponent ISM PMI dot. zatrudnienia (2023 - 2026)

Foto: xtb

Źródło: XTB Research, 16.07.2026

Jasnych odpowiedzi nie dał nam odnośnie przyszłości polityki monetarnej Fedu Kevin Warsh, który w minionych dniach przesłuchiwany był przez członków amerykańskiego Kongresu. Akcentował co prawda, że sprowadzenie inflacji do celu będzie dla komitetu priorytetem, unikał jednak deklaracji odnośnie tego w jaki sposób zamierza tego dokonać. Przypomnijmy także, że niejednokrotnie podkreślał, że jest otwarty na “alternatywne źródła danych”, a wśród preferowanych przez siebie miar wymieniał m.in. średnią obciętą opracowywaną przez oddział Fed w Dallas – w maju w ujęciu rocznym sięgnęła ona zaledwie 2,4%.

Pytań, które zadawać będą sobie inwestorzy więc nie ubywa. W przyszłym tygodniu odczytów ze Stanów Zjednoczonych będzie mniej. Poza danymi PMI (piątek, 24 lipca), uwaga skoncentruje się na strefie euro – a to za sprawą posiedzenia EBC. Ciężko oczekiwać zmiany poziomu stóp procentowych, pierwszorzędną rolę odgrywać będzie więc konferencja prezeski Lagarde. Oczekujemy względnie gołębich sygnałów.

Kurs EURUSD oscyluje dziś w okolicach 1,147, EURPLN nieznacznie poniżej 4,33, USDPLN zaś powyżej 3,77.

Michał Jóźwiak, Analityk Rynków Finansowych XTB