W I kwartale br. do innowacyjnych firm w Polsce popłynęło tylko 173 mln zł – to najsłabszy wynik od pięciu lat. Jak wskazują najnowsze dane PFR, finansowanie venture capital w naszym kraju rok do roku stopniało aż o 60 proc. W tym okresie przeprowadzono zaledwie 30 transakcji, a to ponad cztery razy mniej niż w I kwartale 2023 r.
Trudne kwartały
Nie ma wątpliwości, branża młodych, innowacyjnych spółek jest w kryzysie. A wszystko przez lukę, jaka powstała w finansowaniu technologicznych projektów. Koniec wsparcia w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój (POIR) nie zbiegł się w czasie z uruchomieniem dostępu do pieniędzy z Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG).
W konsekwencji rynek wpadł w potężny dołek i najwcześniej zacznie się z niego wygrzebywać w III i IV kwartale. Choć w br. raczej ciężko liczyć na istotne odbicie. Z kolei start-upy bez dopływu kapitału skazane są na wegetację lub biznesową śmierć.
– Spadek wartości i liczby inwestycji związany jest głównie z zakończeniem horyzontu inwestycyjnego funduszy venture capital finansowanych z programu POIR – potwierdza Aleksander Mokrzycki, wiceprezes PFR Ventures.
Jak przekonuje, sytuacja poprawi się zapewne w II połowie roku, po uruchomieniu nowych środków z programu FENG. – Oznacza to, że II kwartał również będzie trudnym okresem dla spółek poszukujących finansowania – zaznacza Mokrzycki.
W tej sytuacji niełatwo o optymizm, tym bardziej że klimat inwestycyjny generalnie jest słaby z uwagi na rosnący poziom ryzyka. Bogusław Taźbirek, ekspert operacyjny z działu komercjalizacji w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, wskazuje na napięcia geopolityczne, głównie te związane z wojną w Ukrainie oraz brakiem perspektyw wygaszania konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jak wyjaśnia, kapitał w większym niż dotychczas stopniu omija sektor VC. Efekt? – Najbliższe dwa, trzy kwartały będą trudne dla krajowego rynku – zauważa. – Ale doświadczenie pozyskane przez jego uczestników w poprzedniej perspektywie będzie z pewnością wpływało na jego wartość i wzrost efektywności w późniejszym okresie – zastrzega.
Zmienna struktura kapitału
Dotąd rynek VC w Polsce opierał się w dużej mierze na kapitale publiczno-prywatnym i środkach z funduszy krajowych. Np. w 2022 r. tylko 17 proc. transakcji miało miejsce wyłącznie z udziałem kapitału prywatnego. Teraz te proporcje się odwróciły i, na skutek luki POIR-FENG, aż osiem na dziesięć inwestycji w I kwartale br. przeprowadzonych zostało bez publicznego wsparcia.
– Ograniczony dostęp do finansowania ze strony funduszy wspieranych przez inwestorów publicznych odbił się na liczbie oraz wartości transakcji. Szczególnie było to zauważalne na etapie wczesnych rund finansowania, w których te fundusze dominowały – przyznaje Radosław Kuchar, investment manager w PFR Ventures.
Jak zauważa, naturalną konsekwencją jest spadek odsetka transakcji, w których uczestniczyły wyłącznie polskie zespoły, i wzrost udziału kapitału zagranicznego. – Z drugiej strony zbierane w ostatnim czasie duże prywatne fundusze już zaczęły mieć wpływ na nasz ekosystem, częściowo łatając lukę kapitałową i zmniejszając zależność od zagranicznych inwestorów – komentuje.
Według niego ów trend będzie kontynuowany. – I wraz z większymi tzw. ticketami inwestycyjnymi, które mogą proponować polskie zespoły, oraz wystartowaniem nowych funduszy w FENG, w długim okresie systematyczne będzie rósł odsetek transakcji, w których przynajmniej częściową rolę odgrywają polskie fundusze – kontynuuje Kuchar.
Optymistyczne prognozy
Mimo trudnej sytuacji jest nadzieja. PFR Ventures w ramach FENG planuje zainwestować w około 40 zespołów VC. Zasilone zostaną one kwotą ponad 3,1 mld zł (to łącznie środki PFR i inwestorów prywatnych).
– Liczymy na to, że projekt „Instrumenty kapitałowe FENG”, realizowany wspólnie z PFR Ventures, będzie jednym z impulsów do dalszego rozwoju polskiego rynku VC w kolejnych latach – podkreśla Paweł Chorąży, dyrektor zarządzający pionem funduszy europejskich w BGK.
Również Luiza Nowacka, menedżerka inwestycyjna w Vinci, z optymizmem patrzy w przyszłość. Wskazuje, iż niektóre sektory, jak AI i biotechnologia, wciąż przyciągają znaczące kwoty od inwestorów. – W USA rynek się stabilizuje, zanotowany został niewielki wzrost liczby transakcji, a w Europie wzrosła wartość transakcji – podkreśla. I dodaje, iż w Polsce spodziewa się w kolejnych miesiącach nowych prywatnych i publicznych funduszy, które wprowadzą na rynku większą dynamikę.