Jakie surowce interesują Krezusa?
Przede wszystkim boksyty (stosowane do produkcji m.in. aluminium pierwotnego – red.), złoto i nikiel. Chcemy skupić się na nie więcej niż pięciu rodzajach surowców.
Na tym etapie nie planujemy inwestycji w ropę naftową ani gaz łupkowy, m.in. ze względu na kapitałochłonność tego sektora, długość koniecznych badań i specyfikę potrzebnych kompetencji. Chcemy by nasi akcjonariusze mogli być beneficjentami nowej strategii szybciej niż byłoby to możliwe w przypadku tych sektorów.
Jesteście aktywni w Afryce i Indonezji. Na jakim etapie są te projekty?
W Republice Gwinei założyliśmy dwie spółki – Krezus Exploration Guinee (KEG) oraz Krezus Mining Guinee (KMG). Ta pierwsza zajmie się świadczeniem usług poszukiwawczych, we współpracy z PBG. Ta druga będzie właścicielem koncesji poszukiwawczych i wydobywczych.
Podpisaliśmy list intencyjny z SOGUIPAMI – gwinejską agencją rządową, zajmującą się zarządzaniem zasobami mineralnymi w tym kraju. Interesują nas koncesje poszukiwawcze na boksyty i złoto. Oczywiście staramy się o nie jako jedni z wielu. Myślę że ta kwestia rozstrzygnie się dość szybko, w ciągu kilku tygodni.
Ile czasu potrzeba na udokumentowanie zasobów w złożu i jaki jest to koszt?
Gdyby udało się nam teraz uzyskać koncesję, prace poszukiwawcze moglibyśmy rozpocząć jesienią - w Gwinei zaczyna się teraz pora deszczowa, która potrwa cztery miesiące. To byłby czas na przygotowanie planu badań.
Jeśli chodzi o harmonogram i koszt – to zależy od wielu czynników. Można przyjąć, że prace poszukiwawcze (od rozpoczęcia do pełnej dokumentacji złóż) zabierają 1-3 lata – mówimy tu o geofizyce, wierceniach i obróbce danych. Koszt można szacować na kilka milionów dolarów.