Reklama

Inwestycje: Będą kolejne miliardowe wydatki energetyki

Wskazane w ostatnich dniach przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego potrzeby wydania 30–50 mld zł na źródła konwencjonalne do 2025 r. mieszczą się granicach budżetu potrzebnego na realizację mocy koniecznych do otworzenia w perspektywie kolejnych dziesięciu lat.

Publikacja: 23.07.2016 06:00

Co nie oznacza, że wyczerpują katalog inwestycji, które mogą deklarować spółki w nowych strategiach.

W zależności od scenariusza PSE szacuje, że konieczna będzie budowa dodatkowych od 2,6 tys. MW do 8,5 tys. MW (bez uwzględnienia 5,8 tys. MW już realizowanych i takich, gdzie decyzje mają wkrótce zapadać) w zależności od tego, czy spółki zdecydują się na modernizację starych bloków, czy na ich zastąpienie nowymi.

Ze słów Tchórzewskiego wynika, że projektowane wsparcie w postaci tzw. rynku mocy ma wesprzeć głównie budowę i modernizację jednostek węglowych. Część analityków już wskazuje, kto mógłby być potencjalnie obciążony ryzykiem dodatkowych wydatków.

Analitycy DM mBanku w najnowszym raporcie wskazują, że wśród reaktywowanych projektów może znaleźć np. Elektrownia Czeczott (należąca do Kompanii Węglowej – dziś PGG oraz japońskiego koncernu Mitsui) na 1 tys. MM. Prawdopodobnym partnerem tego projektu, którego koszt szacuje się na 6 mld zł, może stać się PGE. Największy wytwórca jest też wskazywany jako możliwy zainteresowany budową nowego bloku o mocy 900 MW w Elektrowni Rybnik. Najpierw jednak musiałby on zostać odkupiony od sprzedającego polskie aktywa konwencjonalne francuskiego EDF.

Ryzyko zaangażowania się w nowe projekty wisi także nad Eneą. Ta spółka wymieniana jest przez analityków jako możliwy partner przy wartym 3,5 mld zł projekcie Elektrowni Łęczna (blok na 500 MW w pobliżu Bogdanki, kontrolowanej przez koncern energetyczny), ale także – ze względu na bliską odległość – przy Elektrowni Puławy, gdzie Grupa Azory wspominała o rozważanej zmianie rodzaju paliwa z gazu na węgiel dla bloku na 400 MW.

Reklama
Reklama

Zdaniem ekspertów prawdopodobny jest też powrót Enei do rozmów z Energą i wspólna realizacja bloku na 1 tys. MW w Ostrołęce. Na razie tylko w przypadku tego ostatniego są mocne deklaracje zarządu dotyczące odmrożenia projektu. Gdańska spółka rozmawia z partnerami, a sobie chce zostawić udział na poziomie 50 proc. Kamil Kliszcz z DM mBanku tłumaczy, że wskazywanie konkretnych spółek przy projektach budowy nowych bloków to na razie założenia. Jeśli chodzi o PGE oparte są na największym potencjale finansowym tej spółki do wzięcia na barki kolejnych inwestycji. – Jest ryzyko, że ta spółka przejmie na siebie największą część ciężaru inwestycyjnego wynikającego z oczekiwań głównego właściciela – podejrzewa analityk.

W przypadku Enei chodzi raczej o wykorzystanie możliwości produkcyjnych zależnej od niej kopalni Bogdanka.

Firmy
Insider sprzedał akcje Mentzena. Rynek nie wiedział
Firmy
Inwestorzy liczyli na lepsze wyniki Grupy Recykl
Firmy
Oferta bonusów dla akcjonariuszy nadal uboga
Firmy
Insider sprzedał akcje Mentzena. Dlaczego rynek o tym nie wiedział?
Firmy
Niewiadów rozpycha się w zbrojeniach
Firmy
Niewiadów warty 2 mld zł. Ma nową umowę na amunicję artyleryjską
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama