Reklama

Jak UE chce obniżyć ceny energii? Wyciekł szkic dokumentu

Komisja Europejska rozważa rozwiązanie pomostowe obniżające ceny energii dla przemysłu, dopóki zielona transformacja nie obniży cen. Polski rząd uważa, że nie możemy czekać aż transformacja finalnie obniży ceny energii, bo wiele branż może do tego czasu nie przetrwać.

Publikacja: 08.03.2026 12:49

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Von der Leyen

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Von der Leyen

Foto: PAP/Wiktor Dąbkowski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są obecne wyzwania związane z wysokimi cenami energii dla europejskiego przemysłu?
  • Jakie krótkoterminowe środki obniżające ceny energii dla przemysłu rozważa Komisja Europejska?
  • W jaki sposób polski rząd ocenia te propozycje i jakie alternatywne działania rekomenduje?
  • Które składniki rachunku za energię elektryczną są przedmiotem dyskusji i potencjalnych zmian?
  • Jaka jest zależność między rozwiązaniami pomostowymi a długoterminowymi celami transformacji energetycznej?
  • Jakie mechanizmy regulacyjne, w tym system EU ETS i taryfy sieciowe, są obecnie poddawane rewizji?

Po lutowym, nieformalnym szczycie państw UE na belgijskim zamku Alden Biesen, polecono, aby Komisja Europejska w trybie pilnym przygotowała propozycje dotyczące obniżenia cen energii dla przemysłu na Starym Kontynencie. Polecono także, aby przyspieszyć prace nad rewizją systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 (EU ETS). Liderzy państw UE poddali krytyce ten mechanizm, wskazując, że obniża on konkurencyjność europejskiego przemysłu. Wcześniej, przed tym szczytem pojawiały się medialne przecieki dotyczące unijnych zaleceń KE. Bazowały one jednak jedynie na rekomendacji obniżenia opodatkowania cen energii w krajach członkowskich i przesunięciu części kosztów związanych z pozyskaniem i przesyłem energii na krajowe budżety. Polski rząd był sceptyczny wobec takich sugestii i oczekuje wysiłku także po stronie KE.

Obniżyć koszty, nie obniżając celów klimatycznych 

Zgodnie z lutowymi zaleceniami, KE przygotowuje propozycje, które mają zostać przedstawione 19 marca na Radzie Europejskiej. Agencja Reutersa dotarła do szkicu propozycji Komisji. Te propozycje są częściowo zbieżne z lutowymi rekomendacjami. Unia Europejska rozważa wprowadzenie krótkoterminowych środków mających na celu złagodzenie presji na gałęzie przemysłu dotknięte wysokimi cenami energii w takich obszarach jak podatki energetyczne, opłaty sieciowe i koszty uprawnień do emisji CO2.

Dokument Komisji przygotowany na wewnętrzne spotkanie komisarzy UE wskazuje, że KE rozważa krótkoterminowe środki mające na celu pomoc najbardziej dotkniętym regionom i sektorom, nie podważając przy tym długoterminowych celów klimatycznych, których celem jest przejście Europy „na tańszy, niskoemisyjny system energetyczny”.

– Żadna propozycja zmiany przepisów nie przyniesie natychmiastowych efektów i konieczne może okazać się rozwiązanie pomostowe w celu obniżenia cen energii w ciągu najbliższych 2–5 lat, dopóki czysta transformacja nie złagodzi presji na ceny energii, co już widać w niektórych regionach – czytamy w dokumencie, do którego dotarła agencja Reuters.

Reklama
Reklama

Komisja ma zająć się opłatami sieciowymi, które stanowią około 18 proc. rachunku za energię elektryczną w przemyśle, a także podatkami i opłatami krajowymi, a także kosztami emisji dwutlenku węgla, które stanowią około 11 proc. rachunku.

W dokumencie wskazano, że rządy nie wykorzystują w wystarczającym stopniu istniejących narzędzi obniżania rachunków za energię elektryczną przedsiębiorstw, w tym pomocy państwa na pokrycie kosztów emisji dwutlenku węgla i kontraktów różnicowych gwarantujących przemysłowym odbiorcom stabilną cenę energii. KE stwierdza także, że jeśli zakłócenia w dostawach energii będą się pogłębiać, Bruksela musi być gotowa wprowadzić środki zachęcające konsumentów do mniejszego zużycia energii, tak jak zrobiła to w 2022 r., gdy Rosja ograniczyła dostawy gazu.

Polski rząd ma inny pomysł. Zmienić sposób liczenia taryf za przesył energii 

Pod koniec lutego, kiedy docierały do nas pierwsze przecieki, „Rzeczpospolita” zapytała Ministerstwo Energii o kierunki, w stronę których zmierza Bruksela. Ministerstwo Energii traktuje zalecenia KE jako jedno z możliwych działań w obszarze obniżania kosztów energii. Resort wskazuje także, że obniżenie tylko samych podatków spowoduje tylko uszczuplenie krajowych budżetów. – Decyzje podatkowe, w tym dotyczące VAT, muszą być jednak dostosowane do możliwości budżetowych Polski, zaplanowane w dłuższym horyzoncie czasowym oraz realizowane w sposób zapewniający stabilność finansów państwa – wskazywał resort energii.

Co do zasady postulat ograniczenia w rachunkach odbiorców opłat niezwiązanych bezpośrednio z obrotem czy dystrybucją energii resort energii uznaje za słuszny.  – Polska realizuje ten kierunek – od 2026 r. nie jest już pobierana tzw. opłata przejściowa. Utrzymanie niektórych składników pozostaje nadal uzasadnione. Finansują one działania niezbędne do długofalowego obniżania cen energii elektrycznej oraz zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego odbiorców (np. opłata mocowa, opłata kogeneracyjna, czy opłata OZE) – podkreślał w lutym resort energii.

Co więcej, pokrycie opłaty mocowej (składowa taryfy dystrybucyjnej, czyli tzw. opłaty sieciowej) z budżetu byłoby niezgodne z samymi wytycznymi Komisji Europejskiej w sprawie pomocy państwa na ochronę klimatu i środowiska oraz cele związane z energią z 2022 r., które przewidują, że opłaty zapewniające bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej ponoszą odbiorcy generujący zapotrzebowanie na moce.

Ministerstwo Energii uważa, że aby obniżyć ceny energii, należy skupić się na rozwoju narzędzi rynkowych.

Reklama
Reklama

W parlamencie na finiszu prac jest też tzw. ustawa sieciowa (UC84), czyli nowelizacja ustawy – Prawo energetyczne, która docelowo ma wpłynąć na obniżenie kosztów dystrybucji.  – Projekt ten ma optymalizować wykorzystanie istniejącej infrastruktury oraz usprawnić i uprościć proces przyłączania nowych instalacji do sieci elektroenergetycznych – dodaje resort.

Przy ministrze energii pracuje również zespół do spraw poprawy efektywności kształtowania taryf sieciowych energii elektrycznej, przygotowujący rekomendacje dot. kalkulacji poszczególnych opłat sieciowych tak, aby lepiej dostosować taryfy do potrzeb różnych grup odbiorców, w tym przemysłu energochłonnego, przy jednoczesnym zapewnieniu rozwoju, efektywnego funkcjonowania i bezpieczeństwa systemu elektroenergetycznego oraz sprawiedliwej alokacji kosztów sieciowych między użytkowników. Rozważane jest opracowanie specjalnej taryfy dla przemysłu oraz przyłączenie największych odbiorców bezpośrednio do sieci przesyłowej. Jednak efekty prac tego zespołu możemy poznać dopiero pod koniec przyszłego roku

To właśnie taryfa dystrybucyjna rośnie z roku na rok i w coraz większym stopniu odpowiada za wysokość i kształt naszego rachunku za prąd. Na całkowitą wysokość rachunku za energię elektryczną składają się nie tylko koszty zakupu energii elektrycznej, ale także koszty jej dystrybucji, a także opłaty dodatkowe (systemowe, jak opłata mocowa, OZE, kogeneracyjna itd.). Te stanowią ok. 46–48 proc. wartości naszego rachunku za prąd. W 2025 r. za MWh stawka taryfy dystrybucyjnej wynosi ok. 430 zł, w 2026 r. wynosi ona już 463 zł. 

Energetyka
PGE wybuduje nowe bloki gazowe za 6 mld zł
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Energetyka
UOKiK sprawdzi narodowego operatora sieci. Chodzi o wyłączenia OZE
Energetyka
Branża OZE ma argumenty przeciwko ustawie sieciowej
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Energetyka
Gaz zamiast węgla brunatnego. Polacy zapłacą za nowy filar energetyki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama