Produkcja przemysłowa w górę m.in. w energetyce i dobrach inwestycyjnych
Z danych GUS wynika, że w lutym produkcja przemysłowa urosła w ujęciu rok do roku połowie branż (17 spośród 34), najmocniej w kategorii „naprawa, konserwacja i instalowanie maszyn i urządzeń”. Generalnie dobrze wygląda sytuacja wielu producentów dóbr inwestycyjnych – produkcja maszyn i urządzeń wzrosła w lutym o blisko 7 proc. r/r. Choć akurat np. w produkcji pozostałego sprzętu transportowego (to m.in. sprzęt szynowy i pojazdy bojowe). Dość chłodna aura w pierwszej połowie lutego mogła zaś stać za tym, że zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę urosło rok do roku o 13,5 proc.
Na przeciwnym biegunie były zaś m.in. produkcja wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych oraz produkcja metali, gdzie zanotowano spadki o 10,5-11,5 proc. r/r. Obie te branże są silnie powiązane z budownictwem: w pierwszej zawierają się m.in. materiały budowlane, w drugiej np. pręty, blachy, odlewy czy produkty stalowe.
Duża deflacja w przemyśle
Zgodnie z danymi GUS, w przemyśle w lutym wciąż – już od 2,5 roku - trwała deflacja. Ceny produkcji sprzedanej przemysłu spadły w lutym o 2,3 proc. r/r (wobec średniej prognoz ekonomistów: -2,4 proc.). Przyczyny? To m.in. wzmożona konkurencja zewnętrzna, w tym np. z rynku chińskiego, gdzie też od kilku lat trwa deflacja na poziomie cen producenta. Generalnie: importowaliśmy niską inflację z zewnątrz. - W ostatnich dwóch latach silnie obniżyły się też ceny energii elektrycznej, spadły ceny frachtu, obniżyły się ceny części surowców przemysłowych i wzrosła ich dostępność, a także dostępność podzespołów. Zdjęło to z przedsiębiorców część presji kosztowej – zauważa Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.
Jednocześnie eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie może zmienić ten obraz. „W kolejnych miesiącach obserwowane obecnie wzrosty cen surowców energetycznych (ropa, gaz, węgiel) będą czynnikiem podbijającym wskaźnik cen producentów” – piszą ekonomiści ING Banku Śląskiego.
Produkcja budowlano-montażowa wciąż na dużym minusie
Z czwartek GUS poinformował też, że produkcja budowlano-montażowa spadła w lutym o 13,7 proc. r/r. To wynik wyraźnie gorszy od średniej prognoz ekonomistów (-8,1 proc. r/r). Najsłabiej w porównaniu rok do roku wiodło się w budowach budynków (-16,7 proc. r/r). We budowach infrastrukturalnych GUS zaraportował spadek o ponad 10 proc., a w robotach specjalistycznych (tj. przygotowawczych i wykończeniowych) o prawie 13 proc. r/r.
Zdaniem ekonomistów, na dane z budownictwa nadal negatywny wpływ miała pogoda w lutym (konkretnie: jego pierwszej połowie), gdy niskie temperatury, oblodzenie czy utrzymująca się pokrywa śnieżna przeszkadzała w prowadzeniu wielu prac budowlanych.