Na razie statystyki historyczne dla kwietnia sprawdzają się znakomicie. Jak na czwarty najlepszy miesiąc roku w wykonaniu WIG-u przystało, indeks rośnie i bije rekordy. W piątek po południu notowania w porywach rosły do 131 325 pkt. Jest to nowe ATH w ujęciu śródsesyjnym. Sprawdza się zatem wariant optymistyczny, o którym pisaliśmy tu tydzień temu, i zgodnie z którym udany początek kwietnia był sygnałem wyprzedzającym, że rynek dyskontuje deeskalację i normalizację sytuacji w cieśninie Ormuz. Jak się bowiem okazało – Donald Trump ogłosił we wtorek dwutygodniowe zawieszenie broni, Iran zapowiedział odblokowanie cieśniny, a w sobotę obie strony mają spotkać się w Islamabadzie i rozpocząć rozmowy pokojowe.
Czynnik geopolityczny był główną siłą cenotwórczą w minionym tygodniu. Warto jednak dodać, że lokalnie naszej giełdzie sprzyjała też Rada Polityki Pieniężnej. Pozostawiła stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, a prezes NBP Adam Glapiński powiedział, że nie przewiduje w najbliższym czasie zmian. Ucieszyło to banki, o czym piszemy obok przy okazji analizy technicznej mBanku. Z uwagi na wagę tego sektora dla naszego rynku, miało to silne przełożenie na główne indeksy. WIG20 zyskał w minionym tygodniu ponad 4 proc. i w piątkowe popołudnie rósł nawet do 3596 pkt. Jest to nowy szczyt trwającej od października 2022 r. hossy. Indeks mWIG40 osiągnął zbliżoną stopę zwrotu. Jego notowania przebiły średnią z 50 sesji, wcześniej niemal w punkt broniąc średniej 200-sesyjnej, czyli umownej granicy hossy. Można więc powiedzieć, że indeks średnich spółek książkowo wychodzi z korekty. Do szczytu hossy, będącego jednocześnie szczytem historycznym (9168 pkt) brakowało w piątkowe popołudnie tylko 1,3 proc. Indeks sWIG80 wygląda na tym tle nieco słabiej. Jego tygodniowy dorobek to niecałe 1,5 proc. Indeks wrócił nad granicę hossy, ale średniej z 50 sesji przebić nie zdołał. Do szczytu hossy brakowało mu w piątkowe popołudnie 5 proc.
Dobre zachowanie GPW nie było wyjątkiem na giełdowej mapie świata. Niemal wszystkie rynki odnotowały napływy kapitału w związku z deeskalacją konfliktu. Na Wall Street S&P 500 zyskał ponad 3,5 proc. i wrócił nad granicę hossy - w czwartek przebił też średnią z 50 sesji. Do gry wróciły spółki elektroniczne, kosztem surowcowych. Świetne nastroje panowały w Azji. Japoński Nikkei 225 wzrósł w tydzień o ponad 7 proc. i wrócił nad średnią 50-sesyjną. Koreański KOSPI wypracował aż 9 proc. i na zamknięciu w piątek do rekordowego poziomu brakowało mu 8 proc. (w dołku korekty tracił od szczytu ponad 20 proc.).
Czy trzeci tydzień kwietnia utrzyma dobre nastroje na rynkach? Wszystko zależy od rozmów pokojowych między Waszyngtonem i Teheranem. Weekendowe ustalenia będą miały kluczowy wpływ na to, jak zachowają się rynki na poniedziałkowym otwarciu. Ponadto w niedzielę na Węgrzech odbywają się wybory parlamentarne. Ich wynik może również mieć istotne znaczenie dla rynkowych nastrojów, szczególnie w Europie.
Zajrzyj na kanał autora: youtube.com/@finsite