Reklama

Atal po konferencji: IV kwartał powinien być lepszy od poprzedniego

Spółka mocno zainwestowała w rozbudowę oferty i w najbliższych kwartałach skoncentruje się na schodzeniu z zapasu. IV kwartał zapowiada się pod względem sprzedaży mieszkań lepiej od poprzedniego.

Publikacja: 14.11.2025 12:39

Zbigniew Juroszek, prezes Atalu

Zbigniew Juroszek, prezes Atalu

Foto: mat. prasowe

– Obniżki stóp procentowych mają wpływ na rynek, ale nie aż taki, jak się spodziewano – powiedział podczas wideokonferencji Zbigniew Juroszek, prezes Atalu. – Spodziewaliśmy się większej pozytywnej reakcji popytu. Jest poprawa zdolności kredytowej, co aktywizuje nowe pule klientów. Na rynku jest mniej nabywców inwestycyjnych, ponieważ ludzie mają wciąż dużo alternatyw wobec przychodów z najmu, choć i to się poprawia. Liczymy, że nabywcy inwestycyjni wrócą w 2026 r. Myślę, że brakuje jeszcze cięcia stóp o 0,5 pkt proc., by ożywić rynek – dodał.

Wyniki finansowe dewelopera opisaliśmy w czwartek.

Czytaj więcej

W październiku kolejna wysoka fala popytu na kredyty mieszkaniowe. Co intryguje?

Sprzedaż mieszkań rośnie, ale nie skokowo

W IV kwartale Atal spodziewa się lepszej sprzedaży niż w III kwartale, kiedy to podpisał 425 umów. Po trzech kwartałach spółka znalazła nabywców na 1,16 tys. mieszkań. – Jesteśmy w środku działań marketingowych i promocyjnych. Jakim wynikiem zamkniemy cały rok, trudno powiedzieć. Mamy dużo płatnych rezerwacji (170 na dziś – red.), trzeba wiedzieć, że w tej chwili klienci nie spieszą się z zamykaniem transakcji, bo każda obniżka stóp to dla nich poprawa – zaznaczył prezes Juroszek. Intensyfikacja sprzedaży mieszkań kosztuje, co jest odzwierciedlone w zwiększonych kosztach sprzedaży w sprawozdaniu.

Po intensywnej rozbudowie oferty – do aż ponad 8,2 tys. lokali na koniec września (typowy w poprzednich latach poziom to 4-4,5 tys.) – Atal będzie punktowo wprowadzał nowe inwestycje. Spółka nastawia się na stopniowe upłynnianie oferty, poza Warszawą i Krakowem widzi wyraźnie skłonność do kupowania mieszkań bliżej końca budowy, a nie na etapie „dziury w ziemi”.

Reklama
Reklama

– Nasza strategia była ofensywna, obliczona na zmianę trendu, spodziewaliśmy się też kontynuacji rządowego programu wsparcia nabywców. Strategia się sprawdza, choć nie w takim tempie, jak myśleliśmy. Jest poprawa popytu, ale tempo jest niewystarczające. To nasze zadanie na 2-3 kwartały, by sprzedać jak najwięcej – powiedział Juroszek. – Stan zapasów i poziom zadłużenia wydają się duże, ale proszę zauważyć, że mamy w banku ziemi grunty kupione, a nie na umowach przedwstępnych, dużo działek ma pozwolenia na budowę. Najprostsza matematyka pokazuje, że mamy ponad 1 mld zł w gruntach – dodał.

Podkreślono też, że Atal nie ma noża na gardle, w dużej mierze finansuje się pożyczkami od firmy Juroszek Holding. Na koniec września wartość pożyczek wynosiła 1,06 mld zł wobec 375 mln zł z tytułu kredytów bankowych, 390 mln zł obligacji korporacyjnych i 775 mln zł przedpłat klientów.

Czytaj więcej

Mieszkaniowi deweloperzy z giełdy prężą muskuły. Czy rynek jest tak mocny?

Kumulacja liczby przekazanych mieszkań w IV kwartale

W ciągu trzech kwartałów Atal wydał klientom klucze do 1262 lokali, o 38 proc. mniej niż rok wcześniej. Kumulacja nastąpi w IV kwartale. W całym roku firma nastawia się na wydanie 2 tys. mieszkań, może 2,1 tys. W przyszłym roku – 3,2 tys.

Budownictwo
Mirbud walczy o utracony kontrakt na budowę odcinka Rail Baltica
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Budownictwo
Indeks na wieloletnich maksimach, a prognozy słodko-gorzkie
Budownictwo
Indeks nastrojów deweloperów. „Znika pesymizm”
Budownictwo
Develia na ścieżce wzrostu. Popyt na mieszkania budzi się po zimie
Budownictwo
Robert Chojnacki, Rednet24 i Tabelaofert.pl: Rynek deweloperski ma kilka prędkości
Budownictwo
Pękło 10 tys. na wykresie WIG-budownictwo. Co dalej?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama