Spółka z Sanoka uczestniczy w końcowej fazie negocjacji przejęcia jednej z firm europejskich działających w branży motoryzacyjnej. – Na przełomie pierwszego i drugiego kwartału powinien być znany finał tego procesu – mówi nam Marek Łęcki, prezes Stomilu Sanok.
Kilka spółek na oku
Chodzi o firmę o przychodach rzędu 100 mln euro rocznie, czyli największy podmiot, którego zakup wchodził w rachubę według wypowiedzi szefa Stomilu z ubiegłego roku.
Oprócz tego sanocka spółka bierze udział także w negocjacjach dotyczących akwizycji mniejszych podmiotów. We wcześniejszych rozmowach Łęcki ujawnił, że generują one od kilku do kilkudziesięciu milionów euro rocznie.
Jedne z negocjacji zakończyły się przejęciem w III kwartale ub.r. przez Stomil francuskiej firmy Rubber & Plastics Systems Sas, zajmującej się uszczelnieniami karoserii z tworzyw, która w ub.r. sprzedała wyroby za około 5 mln euro. Jej głównym klientem jest koncern Webasto, światowy lider na rynku dachów do kabrioletów i szyberdachów oraz systemów klimatyzacji. W najbliższych kilku latach dzięki podpisaniu kolejnych kontraktów jej obroty powinny wzrosnąć do około 10 mln euro.
Restrukturyzacja we Francji
Aktualnie Stomil prowadzi tam działania restrukturyzacyjne we wszystkich niemal obszarach działalności. – Zakończyliśmy kompletowanie liderów we wszystkich obszarach, wdrożyliśmy niezbędne narzędzia informatyczne, a także zintegrowaliśmy działalność zakupową – wylicza prezes polskiej grupy. We francuskiej firmie rozpoczęto modernizację parku maszynowego. Równolegle prowadzone są działania marketingowe i szkolenia dla kluczowych pracowników.
Na celowniku Ameryka Północna i Chiny
Sanocka spółka nie ukrywa, że myśli o rozwoju nie tylko na naszym kontynencie. Po trzech kwartałach 2012 r. przychody z rynków pozaeuropejskich stanowiły 7 proc. sprzedaży ogółem, z czego większość to sprzedaż do firm z segmentu motoryzacji. – Aktualnie najbardziej dynamicznie rozwijające się rynki samochodowe to Chiny i kraje NAFTA (z ang. Północnoamerykańska Strefa Wolnego Handlu, która obejmuje USA, Kanadę i Meksyk – red.). Wejście na nie przyspieszyłoby nasz rozwój – mówi Łęcki.
Podkreśla jednak, że ewentualna ekspansja na rynki w tych krajach nie będzie widoczna w wynikach spółki w bieżącym roku. Nie odpowiada na pytanie, czy wejście do tych krajów miałby umożliwić zakup którejś z fabryk europejskich.
Kierunek wschodni
Firma rozwija swą działalność także na rynkach wschodnich, szczególnie w segmencie budownictwa i pasów klinowych dla rolnictwa i przemysłu. – Liczymy się z tym, że w Polsce rynek może się skurczyć, a nasze udziały w nim są stosunkowo wysokie. Dlatego chcemy to nadrobić większą sprzedażą na Wschodzie, szczególnie w Rosji, na Ukrainie i Białorusi – mówi Łęcki. Bo – jego zdaniem – ani spowolnienie gospodarcze, ani kryzys w motoryzacji nie ściągają z menedżerów odpowiedzialności za wyniki.
Ale nie chce jednak podać szacunków na 2013 r. ani podsumowywać rezultatów za 2012 r. Po trzech kwartałach przychody Stomilu Sanok przekraczały 490,2 mln zł, a zysk netto sięgnął niemal 29,9 mln zł.
Mimo trudnych warunków sanocka spółka stara się rozwijać też na rodzimym rynku. W połowie roku ruszy produkcja uszczelnień karoserii do nowego modelu auta Daimlera i kilkanaście mniejszych projektów. Zmodernizowana linia pod produkcję tych uszczelnień jest już gotowa.