Reklama

Ferro: Zyski powinny wzrosnąć

Ferro, sprzedawca armatury sanitarnej i zaworów, chce w tym roku wypracować lepsze zyski niż w 2012 r. Wówczas czysty zarobek grupy wyniósł 17,4 mln zł.

Aktualizacja: 11.02.2017 12:48 Publikacja: 11.09.2013 06:00

Ferro: Zyski powinny wzrosnąć

Foto: GG Parkiet

Do jego poprawy powinny przyczynić się m.in. stosunkowo niskie ceny miedzi, widoczne efekty synergii, które pojawiły się po przejęciu czeskiej grupy Novaservis, obniżki kosztów produkcji oraz prowadzona restrukturyzacja. Osiągnięcie założonego przez zarząd celu wydaje się w pełni realne, jeśli wziąć pod uwagę, że po pierwszym półroczu Ferro zanotowało 10,4 mln zł skonsolidowanego zysku netto. Był on lepszy, licząc rok do roku, aż o 43 proc., i to pomimo 8,1-proc. spadku sprzedaży.

Pod względem przychodów cały ten rok może być dla grupy gorszy niż 2012 r. – Trzeba pamiętać, że ciągle działamy na trudnym rynku. W tej sytuacji kontynuujemy politykę ostrożnej sprzedaży naszych wyrobów – mówi Aneta Raczek, prezes Ferro. Tłumaczy, że spółka czasami wstrzymuje sprzedaż dla tych odbiorców, w stosunku do których istnieje duże ryzyko wystąpienia problemów z płatnościami.

W ocenie zarządu w tym roku rynek, na którym działa spółka, skurczył się w Polsce o kilka do kilkunastu procent. Tymczasem w kraju grupa uzyskuje 46 proc. wpływów. Bez zmian jest za to na rynku czeskim, który z kolei zapewnia 31 proc. przychodów. Aby zapewnić grupie rozwój, zarząd dywersyfikuje działalność zarówno w ujęciu geograficznym, jak i produktowym. W związku z tym stara się m.in. pozyskiwać jak najwięcej odbiorców zagranicznych. W tym roku, poza Polską i Czechami, spółka jest aktywna zwłaszcza na Słowacji, w Rumunii, na Ukrainie i Białorusi oraz we Francji, Kazachstanie i Bułgarii.

W przyszłym roku Ferro chce skupić obligacje własne. – W tej chwili stanowią one dla nas najdroższe finansowanie dłużne. Jeśli pojawią się chętni do sprzedaży obligacji po rozsądnej cenie, to możemy kupić je wszystkie – twierdzi Artur Depta, wiceprezes Ferro. Do wykupu zostały jeszcze papiery o wartości przekraczającej 18 mln zł. Operacja będzie finansowana ze środków własnych i kredytów.

Od dwóch lat, dzięki systematycznie wykupywanym obligacjom i spłacanym kredytom, zobowiązania oprocentowane grupy istotnie spadają. Na koniec czerwca wynosiły 100,6 mln zł. Pół roku wcześniej opiewały na 119,5 mln zł. Zarząd zapowiada, że ten trend będzie kontynuowany.

Reklama
Reklama

Spółka systematycznie będzie też skupować akcje własne. Z ostatnich danych wynika, że dotychczas nabyła ich ponad 117 tys. Zgodnie z uchwałą walnego może nabyć łącznie do 1 mln walorów.

Budownictwo
Indeks nastrojów deweloperów. „Znika pesymizm”
Budownictwo
Develia na ścieżce wzrostu. Popyt na mieszkania budzi się po zimie
Budownictwo
Robert Chojnacki, Rednet24 i Tabelaofert.pl: Rynek deweloperski ma kilka prędkości
Budownictwo
Pękło 10 tys. na wykresie WIG-budownictwo. Co dalej?
Budownictwo
Prezes Budimexu: Brak kalendarza inwestycji destabilizuje rynek
Budownictwo
Rekord za rekordem w Develii. Firma chce sprzedawać jeszcze więcej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama