Notowaniami szarpnęło we wtorek, po tym jak firma powiadomiła o umowie ramowej z Węglokoksem. Ferrum będzie kupować od państwowej firmy stal do produkcji rur. Węglokoks kontroluje dwa zakłady produkujące wyroby stalowe – wspólnie partnerzy chcą uzyskać korzystniejsze warunki zakupu surowca od hut. Dzięki umowie Ferrum zyskało stabilnego partnera, dostęp do stali oraz atrakcyjne warunki finansowe. Jednak przed eksplozją notowań akcje kosztowały najmniej od sierpnia zeszłego roku.

W wakacje firma informowała o podpisaniu umowy ramowej na dostawy stali z hutniczym gigantem – ArcelorMittal Poland, zabezpieczającym produkcję na potrzeby kontraktów z Gaz-Systemem, który do zainwestowania w gazociągi ma 2,2 mld zł brutto. Jak dotąd Ferrum nie informowało o zdobyciu żadnej umowy cząstkowej. Giełdowy konkurent – Izostal – pozyskał zlecenie za ponad 39 mln zł netto.

Po trzech kwartałach grupa Ferrum miała 0,58 mln zł straty netto przy 254,2 mln zł przychodów. Sam III kwartał wypał blado – sprzedaż skurczyła się o 40 proc., do 68,2 mln zł, grupa poniosła 0,91 mln zł straty netto.