To miała być wielka rewolucja. Rynek maklerski, zanim weszły w życie przepisy związane z unijną dyrektywą MiFID II, spodziewał się, że mogą one doprowadzić do głębokich zmian szczególnie w zakresie analiz giełdowych. Pakiet zmian związanych z MiFID II zakładał bowiem rozdzielenie płatności za usługi analityczne oraz za egzekucję zleceń, które są pobierane od inwestorów instytucjonalnych. Nasz rynek jest jednak dość specyficzny i nawet tzw. unbundling w Polsce funkcjonuje na nieco innych zasadach. Rewolucji nie było, co jednak też nie oznacza, że nie doszło do żadnych zmian.