Pozew dotyczy odpowiedzialności za szkody poniesione przez osoby zawierające umowy hipotek walutowych. SBB już w 2018 r. zapowiadało jego złożenie. – Celem jest przede wszystkim przesądzenie o tym, że za szkodę konsumentów, którzy zawarli umowy objęte ryzykiem walutowym, odpowiedzialność poza bankami ponosi też Skarb Państwa. Takie rozstrzygnięcie otworzy członkom postępowania grupowego drogę do uzyskania odszkodowania w uproszczonym procesie, w którym wykazać należy wyłącznie wysokość szkody – mówi Arkadiusz Szcześniak, prezes SBB.

Jego zdaniem co najmniej od 2002 r. organy państwa wiedziały o ryzyku związanym z zaciąganiem kredytów walutowych. – Miały pełną świadomość, że kredytobiorcy i pożyczkobiorcy tego ryzyka nie identyfikują, a kredyty te są masowo sprzedawane jako produkty bezpiecznie i korzystniejsze finansowo. Mimo potrzeby ograniczenia sprzedaży ryzykownych hipotek walutowych oraz wielokrotnie docierających do strony pozwanej sygnałów i ostrzeżeń na temat niebezpieczeństw dla konsumentów, organy administracji państwowej nie podjęły żadnych skutecznych działań interwencyjnych, ostrzegawczych albo chociaż informacyjnych – przekonuje.

Według SBB proces powinien wyjaśnić też okoliczności, w jakich doszło do wprowadzenia na rynek hipotek walutowych. – Rządzący inaczej będą postrzegać potrzebę ustawowego rozwiązania problemów poszkodowanych, jeżeli zostanie naświetlone, że z powodu lat zaniedbań, to właśnie Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność wobec poszkodowanych za powstałą szkodę. Na świadków będziemy wzywać prezesów banków, przedstawicieli Związku Banków Polskich, a także polityków, takich jak

Jarosław Kaczyński czy Mateusz Morawiecki – mówi Szcześniak. W jego ocenie poprzez naciski i upolitycznienie nadzoru finansowego doprowa-

dzono do tego, że podporządkował się on decyzjom politycznym i w konsekwencji nie wywiązywał się ze swoich obowiązków. MR