Integer.pl, jedna z najszybciej rozwijających się spółek na polskiej giełdzie nie zwalnia tempa. InPost, podmiot zależny giełdowego operatora podpisał właśnie umowę o współpracy z Polską Grupą Pocztową. Dzięki temu przychody całej grupy wzrosną o 100 mln zł rocznie. To aż 36 proc. ubiegłorocznych przychodów Integer.pl.

Masowa korespondencja

Współpraca operatorów pocztowych ma polegać na obsłudze korespondencji polskich sądów i prokuratur. Głównym konkurentem PGP w przetargu na obsługę sądownictwa była Poczta Polska. Niezależny operator złożył ofertę niższą o ponad 84 mln zł od byłego monopolisty, a zwycięstwo PGP branża okrzyknęła historycznym wydarzeniem. Cały dwuletni kontrakt, który wejdzie w życie w styczniu 2014 r., warty jest ok. 500 mln zł. PGP dostarczy w tym czasie 100 mln przesyłek. Integer zajmie się przyjmowaniem i doręczeniem przesyłek oraz zwrotem przesyłek niedoręczonych.

– Jesteśmy w pełni przygotowani do działań na taką skalę, dysponujemy dobrym zapleczem technicznym, zdolnym obsłużyć masową korespondencję – zapewnia Rafał Brzoska, prezes Integer.pl.

Umowę o współpracy można traktować jako wstęp do dalszego procesu konsolidacji. Już w lipcu Integer złożył do UOKIK wniosek o przejęcie kontroli nad spółkami PGP i Inforsys. Jak zapowiada Brzoska, ostateczna decyzja o przejęciu zapadnie w I kwartale 2014 r.

– Chcemy być aktywnym uczestnikiem konsolidacji na rynku pocztowo-kurierskim – mówi „Parkietowi" Brzoska. – To szansa rozwoju nie tylko naszej spółki, ale i całego rynku – przekonuje.

Miliardowe prognozy

Działająca od 2006 r. Polska Grupa Pocztowa, podobnie jak Integer, stawia na dynamiczny rozwój. Według informacji „Parkietu" w 2013 r. PGP obsłużyła już 36 mln przesyłek. W ciągu zaledwie trzech lat ich liczba wzrosła o 153 proc. (z 14,2 mln w 2010 r.). Przychody operatora na koniec 2012 r. wyniosły 45 mln zł.

– Dzięki przejęciu PGP wzrósłby udział rynkowy InPostu, który byłby bardziej konkurencyjny wobec Poczty Polskiej – zauważa Jakub Viscardi, analityk DM IDMSA. – Ponadto, dzięki podpisaniu umowy współpracy z Ruchem, spółka będzie obecna w każdym powiecie. InPost będzie rywalizować z PP o zostanie operatorem wyznaczonym po 2015 r. – przekonuje.

– Połączenie spółek w sposób oczywisty zwiększyłoby liczbę obsługiwanych przesyłek, co pozwoli na osiągnięcie efektów synergii. Wygrany przez PGP przetarg sprawi, że spółka stanie się podmiotem większym niż InPost – podkreśla Brzoska.

Zapowiada on debiut InPostu na giełdzie: – Częściowe wyjście z akcjonariatu wydaje się bardzo atrakcyjne. Jeśli zapadną stosowne decyzje, debiutu InPostu spodziewałbym się w II połowie 2014 r. – dodaje.

Viscardi przypomina jednak, że umowa o współpracy to zaledwie niewielka część ambitnego planu Brzoski. Plan ten zakłada, że grupie do 2016 r. uda się zainstalować nawet 16 tys. paczkomatów w Europie, Ameryce Południowej, Chinach czy USA. – Może to spowodować skokową poprawę wyników. W 2015 r. spółka może mieć już 820 mln zł rocznych przychodów – szacuje Viscardi.

Szacunki innych analityków mówią zaś nawet o 1,1 mld zł przychodów w 2016 r.

piotr.sobolewski@parkiet.com