Reklama

Co może czekać InPost?

Część ekspertów obawia się, że FedEx „pożre” spółkę Rafała Brzoski. Ta transakcja oznacza też poważną transformację na rynku paczek. Eksperci kreślą przyszłe scenariusze.

Publikacja: 11.02.2026 06:00

Rafał Brzoska, prezes InPostu.

Rafał Brzoska, prezes InPostu.

Foto: Fot. Anna Liminowicz/mpr

Zapowiedziane wezwanie na 100 proc. akcji InPostu przez konsorcjum z udziałem FedExu i Advent International zelektryzowało branżę KEP (kurier, ekspres, paczka). Konsekwencje przyszłej transakcji są wielowymiarowe. O losie rodzimego rynku zdecydują jednak nie tylko InPost i FedEx, ale też Orlen, Poczta Polska (PP) i Allegro.

Marka InPost zniknie z rynku?

Początek roku przyniósł dla branży KEP dwa niezwykle istotne wydarzenia, które będą z pewnością wpływać na przyszły kształt rynku. Zapowiedziane zmiany w firmie InPost to jedno, ale z drugiej strony doszło do fiaska przejęcia Orlen Paczki przez PP. To – wedle ekspertów – otwiera drzwi do kupna paczkowej nogi Orlenu przez innych graczy.

– To może być ważniejsze wydarzenie dla krajowego rynku niż inwestycja FedExu – przekonuje dr Mateusz Chołodecki, prawnik, kierownik Laboratorium Rynku Pocztowego UW.

Wśród kandydatów do przejęcia wymienia się, obok Allegro, tradycyjne, międzynarodowe firmy kurierskie. W takim scenariuszu, zdaniem naszego rozmówcy, rynek kurierski w Polsce stanie się w całości domeną międzynarodowych gigantów, takich jak DHL, La Poste (DPD) czy właśnie FedEx. Jak podkreśla Chołodecki, PP to dziś marginalny gracz w tej branży, a InPost „już nie jest w żaden sposób spółką polską”.

Czytaj więcej

FedEx i Brzoska rzucą wyzwanie Amazonowi?
Reklama
Reklama

– Od momentu wejścia Adventu jako inwestora stał się międzynarodową korporacją, zarejestrowaną w Luksemburgu – dodaje i kreśli „czarny scenariusz”.

Jego zdaniem w kontekście InPostu mamy bowiem do czynienia z klasycznym przejęciem, które w perspektywie kilku lat może doprowadzić do wchłonięcia kochanej w Polsce marki przez amerykańską korporację. Dotąd InPost w dużej mierze zależał od inwestorów finansowych, a teraz trafi do rąk inwestora branżowego.

– To zmienia reguły gry. Choć InPost jest firmą „idealnie zarządzaną”, to w starciu z FedExem jest podmiotem wyraźnie mniejszym. FedEx jest olbrzymią amerykańską korporacją, więc zapowiedziana transakcja to nie jest żadna fuzja, lecz przejęcie – podkreśla nasz rozmówca.

Jak zauważa, mimo tego, że nad Wisłą marka Brzoski jest bardzo silna, korporacyjne standardy mogą okazać się nieubłagane. – Inne znane i lubiane marki w Polsce po akwizycjach z czasem znikały – tak było po przejęciu Banku Śląskiego przez ING czy BZ WBK przez Santander. Takie jest po prostu „modus operandi” dużych korporacji – twierdzi mec. Chołodecki.

Bez wątpienia InPost dla FedExu to strzał w dziesiątkę. Marek Różycki, partner zarządzający w Last Mile Experts, przygotował analizę, z której wynika, że bitwa o klienta nie toczy się już w zakresie logistyki lotniczej czy w wielkich sortowniach, ale właśnie na ostatnich metrach przed domem konsumenta (tzw. ostatnia mila). Wskazuje, że FedEx, kupując udziały w InPost, nie szuka klasycznej fuzji operacyjnej, lecz dostępu do unikalnego know-how i „infrastruktury dostępu”.

Dane z rynku polskiego są tu bezlitosne dla tradycyjnych modeli: gdy kurier dostarczający paczki do domów w Europie Zachodniej jest w stanie zrealizować około 200 doręczeń dziennie, w polskim modelu InPostu liczba ta, dzięki maszynom, rośnie nawet do 1000 paczek.

Reklama
Reklama

FedEx zyskuje więc broń w walce o ostatnią milę. Ale i dla InPostu ta transakcja to swoiste paliwo. Grzegorz Rudno-Rudziński, partner w Univio, zauważa, że nie widzi tego jako „sprzedaż polskiej spółki Amerykanom”. – Delisting daje przestrzeń na odważniejsze decyzje, bez ciągłego patrzenia na kurs akcji i prezentacje pod rynek – komentuje.

Dzięki współpracy z FedEx firma kierowana przez Rafała Brzoskę może zyskać zasięg, którego budowa organiczna zajęłaby dekady.

Transakcja może wywołać lawinę

W mediach społecznościowych zagraniczni eksperci wskazują, jak ruch FedExu może mocno namieszać. „To jednocześnie krok defensywny i ofensywny. Defensywny, bo blokuje konkurentów przed posiadaniem warstwy OOH, a ofensywny, gdyż pozwala FedExowi na redefinicję ekonomii ostatniej mili, zanim inni dogonią” – komentuje Matt Milton, menedżer w ITD Global.

Rich Barret z Parcel2Go.com wieszczy, że inni duzi operatorzy, jak DPD, z pewnością będą chcieli przyspieszyć swoją strategię OOH, aby utrzymać udział w rynku. „Może nawet zobaczymy więcej konsolidacji” – prognozuje.

– Nie spodziewałbym się szybko sytuacji, w której będziemy mogli nadawać przesyłki InPostem do Stanów Zjednoczonych. Sądzę też, że nie zmieni się jakość usług i ta pozostanie na najwyższym poziomie – tłumaczy Chołodecki.

Poza tym wcale nie jest przesądzone, czy do przejęcia InPostu przez nowe konsorcjum dojdzie. Aby wezwanie na akcje było skuteczne, muszą odpowiedzieć akcjonariusze. Do tego dochodzą kwestie regulacyjne. – Ze względu na zasięg obu firm, zgodę na koncentrację FedExu i InPostu będzie musiała wydać Komisja Europejska. W Polsce FedEx jest obecny w niewielkim stopniu, ale we Francji czy Wielkiej Brytanii kwestia zgody może być przedmiotem szczegółowej analizy – podsumowuje mec. Chołodecki.

Firmy
Niewiadów warty 2 mld zł. Ma nową umowę na amunicję artyleryjską
Firmy
MSCI pokazało wyniki lutowej rewizji. Dwie spółki z GPW na liście
Firmy
Mikołaj Raczyński, PFR: Giełda wciąż jest jedną z opcji dla WB Electronics
Firmy
Codzienna „Rzeczpospolita” z wygodną dostawą InPost
Firmy
Prezes Creotechu: pozostaję w pełni zaangażowany w dalszy rozwój spółki
Firmy
Decora rozbuduje moce i zwiększy sprzedaż
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama