Oczekiwania odnośnie do stóp procentowych znów przesuwają się w stronę ich utrzymania, aniżeli spadków po wakacjach. Ten miesiąc na krajowym rynku długu przynosi przecenę, co jest dość nietypowe dla polskiego rynku..
Wojna regionalna?
W ostatnich miesiącach oczekiwania inwestorów wobec banków centralnych są jeszcze bardziej zmienne niż pogoda. Zmienności trudno się oczywiście dziwić, bo podsycają ją spory polityczne i militarne. Dziś pewnie już mało kto liczy na szybkie zakończenie, czy choćby zamrożenie wojny na Bliskim Wschodzie. Może się wręcz okazać, że konflikt będzie eskalować, a nawet może objąć kolejne kraje.
W poniedziałek rzecznik wojskowy Houthi, Yahya Saree, oświadczył, że siły jemeńskie wprowadzają „morską blokadę” wobec Arabii Saudyjskiej na zasadzie „blokada za blokadę”, argumentując to trwającą od prawie 12 lat blokadą Jemenu przez Rijad. – Houthi zapowiedzieli też, że każda dalsza eskalacja ze strony Saudów zostanie odwzajemniona „kompleksową i zdecydowaną” odpowiedzią, a naród jemeński ma pozostać w stanie pełnej mobilizacji. To nie pierwsza taka groźba w ostatnich tygodniach – podobny komunikat pojawił się już 13 lipca, gdy Houthi zaatakowali cele w Arabii Saudyjskiej po rzekomym ataku na lotnisko w Sanie – relacjonują analitycy XTB.
Czytaj więcej
Startowe oprocentowanie obligacji oszczędnościowych indeksowanych inflacją oferuje sporą premię względem oczekiwanej za rok inflacji. Z kolei dzisi...
Na tę informację ropa naftowa była jednak obojętna, a po wymazaniu porannych wzrostów notowania surowca w poniedziałkowe popołudnie nawet zniżkowały, co można było tłumaczyć zapowiedziami ze strony Iranu o możliwości kontynuacji negocjacji z USA. W weekend Stany Zjednoczone kontynuowały jednak nocne naloty na cele w Iranie, mające na celu osłabienie irańskich zdolności wojskowych. „Odnotowano wystrzelenie pocisków z Kuwejtu w kierunku Iranu, eksplozje w południowej części kraju oraz kolejne ataki na cele powiązane z USA w państwach Zatoki Perskiej, m.in. w Kuwejcie, Jordanii i Bahrajnie”– wskazuje XTB. Według amerykańskich źródeł administracja Donalda Trumpa przygotowuje się na możliwość szerszego konfliktu z Iranem, przyspieszając rozmieszczanie sił wojskowych w regionie
Według Marka Rogalskiego z DM BOŚ popołudniowe spadki ropy wskazują, że inwestorzy zdają się nie wierzyć w scenariusz, w którym USA rzeczywiście zdecydują się znacznie mocniej eskalować działania wobec Iranu w kontekście listopadowych wyborów połówkowych w USA, ale jednocześnie to ropa pozostanie w najbliższym czasie kluczowym czynnikiem decydującym o nastawieniu wobec wielu aktywów ze względu na jej wpływ na inflację. – Na modelu CME Fed Watch Tool widać już skok prawdopodobieństwa jesiennej podwyżki stóp – we wrześniu do 68 pro., a w październiku do 92 proc. Teraz mamy już tzw. informacyjny blackout – członkowie Fedu nie mogą wypowiadać się w mediach na bieżące tematy przed zbliżającym się posiedzeniem Fedu 29 lipca – tłumaczy analityk DM BOŚ.
Innym wątkiem spędzającym sen z powiek inwestorom są obawy przed przeinwestowaniem w branży AI, wzmocnione w piątek zaprezentowaniem chińskiego modelu Kimi K3 – jak wskazują analitycy, Kimi K3 przypomniał światu, że chińska konkurencja w wyścigu AI nie śpi.
Czytaj więcej
Po wiosennym załamaniu widoczna jest odbudowa trendu dodatniego salda napływów, a wyraźny spadek rentowności w czerwcu wpłynie na pozytywne wyniki...
Banki już słabną
Uspokojenie na rynku ropy poprawiło także notowania obligacji skarbowych, które rozpoczęły tydzień od przeceny. Nie była ona znaczna, aczkolwiek krajowe papiery skarbowe zachowują się gorzej już trzeci tydzień, znosząc większość czerwcowego umocnienia. W samym lipcu indeks polskich obligacji Treasury BondSpot Poland stracił około 0,7 proc., co jest dość nietypowe dla krajowego rynku. Jak wskazywał niedawno Tomasz Hońdo, analityk Quercusa TFI, lipiec był dotychczas jedynym miesiącem roku, który zawsze był udany dla indeksu TBSP. – Ogółem w całej historii indeksu, sięgającej końcówki 2006 r., lipiec wypracował najwyższe przeciętne stopy zwrotu, niezależnie od tego, czy pod uwagę weźmiemy średnią arytmetyczną (1,13 proc.), czy też medianę (0,8 proc.) – wskazywał Hońdo.
Dla TBSP lipiec może być zatem drugim miesiącem w tym roku zakończonym pod kreską po tym, jak w marcu osunął się on o 3,2 proc. Tegoroczna stopa zwrotu TBSP zmalała już do 1,36 proc. wobec 2,5-proc. wzrostu przed tygodniem.
Lipcowe zachowanie rynku długu może być też przykrą niespodzianką dla klientów TFI, którzy dopiero co masowo zaczęli wracać do funduszy dłużnych. W czerwcu do produktów tych wpłacono 2,85 mld zł i był to wynik najlepszy od lutego. W marcu, kiedy na rynki nadszedł stres w reakcji na amerykańsko-izraelski atak na Iran, z funduszy dłużnych zarządzanych przez krajowe TFI wycofano aż 6,7 mld zł.
Jak zauważają zarządzający Erste TFI, w tym roku rynek wyceniał przejściowo zarówno trzy cięcia stóp procentowych, jak i cztery podwyżki. Obecnie, po jednej obniżce stóp dokonanej przez RPP w marcu rynek zakłada raczej brak kolejnych ruchów. „Szok naftowy wywołany przez wojnę na Bliskim Wschodzie był zbyt krótkotrwały, żeby istotnie wpłynąć na tendencje inflacyjne. Uważamy, że RPP zignoruje przejściowe wzrosty cen energii i jej kolejną decyzją będzie cięcie stóp procentowych”- twierdzi Erste TFI w prognozach na II półrocze.
Pomimo szoku cenowego na rynku energii polska inflacja pozostawała w tym roku cały czas w przedziale odchyleń od celu NBP (1,5 proc. do 3,5 proc.), znajdując się na koniec półrocza dokładnie w celu na poziomie 2,5 proc. „Rządowy program mitygujący wzrost cen ropy pomógł uchronić nas przed wysokimi odczytami inflacji, choć i po wyłączeniu tego czynnika inflacja zaskakiwała niższymi od oczekiwań analityków odczytami”– zauważają zarządzający.
Zdaniem Erste TFI w kontekście ciągle utrzymującego się trendu malejącej dynamiki wynagrodzeń, stabilnego kursu złotego i normalizacji cen ropy obserwowanej w ostatnich tygodniach w horyzoncie działania polityki pieniężnej ryzyka dla inflacji są w Polsce raczej ryzykami w dół. „Szok podażowy przestraszył rynki, dodając do wyceny obligacji premię w rentowności, która dyskontowała także bardzo negatywne scenariusze rozwoju sytuacji na rynkach surowców energetycznych. Spowodowało to zaostrzenie retoryki przez banki centralne, a nawet w niektórych przypadkach podwyżki stóp”– wspominają zarządzający. Według Erste TFI, chociaż sytuacja geopolityczna Bliskiego Wschodu jest daleka od idealnej, to kluczowy z ekonomicznego punktu widzenia pozostaje fizyczny przepływ ropy przez Cieśninę Ormuz. „Ten w długim terminie leży zarówno w interesie USA, jak i Iranu. Z naszego punktu widzenia kryzys związany z wojną stanowi wydłużenie środowiska podwyższonych stóp procentowych, a nie zmianę trendu spadku stóp”– podano.
Krajowy rynek akcji w poniedziałek starał się wymazać złe wrażenie po końcówce zeszłego tygodnia, ale poszło mu to marnie. Inwestorzy postawili na sprawdzony sektor, czyli banki, który w poprzednim tygodniu oddał pole innym sektorom. Z przedpołudniowego umocnienia po kilku godzinach pozostało jednak niewiele. Niewykluczone, że w kontekście banków inwestorzy znów będą musieli przełknąć gorzką pigułkę – część z koalicjantów rządowych domaga się zwiększenia danin.
Sektorowy indeks, skupiający kluczową dla zachowania WIG20 grupę przedsiębiorstw, już zszedł poniżej czerwcowego szczytu, a poniedziałkowy nieudany atak popytu może jeszcze bardziej rozjuszyć niedźwiedzie.