Z tego artykułu dowiesz się:
- Na czym polegać będzie nowy model gospodarczy, który ma być największą zmianą od 40 lat.
- Jakie ryzyka dla inwestorów niesie zapowiadana nacjonalizacja kluczowych spółek użyteczności publicznej.
- Dlaczego nowy rząd planuje przyspieszyć wydobycie ropy i gazu na Morzu Północnym.
- Jakie zmiany w strukturze rządu mogą wpłynąć na rozwój sztucznej inteligencji w Wielkiej Brytanii.
Londyński indeks giełdowy FTSE 100 lekko spadał w poniedziałek po południu, rentowność brytyjskich obligacji dziesięcioletnich nieznacznie wzrosła do poziomu 4,96 proc., a notowania funta były dosyć stabilne wobec dolara (płacono 1,34 USD za 1 funta). Rynek spokojnie więc przyjął to, że Andy Burnham został oficjalnie kolejnym premierem Wielkiej Brytanii.
– Zrobimy z tej chwili punkt zwrotny dla Wielkiej Brytanii – wprowadzimy największe zmiany w ciągu ostatnich 40 lat. Nowy model polityczny i nowy model gospodarczy. W latach 80. Wielka Brytania skręciła w złym kierunku. Władza polityczna została scentralizowana. Władza ekonomiczna – sprywatyzowana. Duże części kraju zostały zdeindustrializowane i do dziś się nie podniosły – stwierdził Burnham w swoim wystąpieniu inauguracyjnym przed rezydencją premierów na Downing Street 10.
Czytaj więcej
Nowym brytyjskim premierem ma zostać Andy Burnham. Analitycy spodziewają się, że jego gabinet i plany fiskalne zostaną przetestowane przez rynek ob...
Państwowy impuls
Nowy brytyjski premier zapowiedział, że dokona reindustrializacji kraju i wykorzysta do tego zamówienia publiczne. Podobną obietnicę złożył jego poprzednik, Keir Starmer, i niewiele udało mu się w tej kwestii osiągnąć. Burnham zapowiada jednak, że na jesieni zaprezentuje 10-letni plan ożywienia gospodarki.
– Pomożemy większej liczbie młodych ludzi wejść w system edukacji, a także zbudujemy więcej mieszkań komunalnych. To sprawiedliwy i zrównoważony sposób na obniżenie wydatków na świadczenia socjalne, dotrzymanie naszych reguł fiskalnych oraz realizację zobowiązań obronnych wobec naszych międzynarodowych partnerów – stwierdził Burnham. Obiecał również, że jedną z pierwszych jego decyzji będzie przeznaczenie 340 mln funtów na działania mające prowadzić do rozwiązania problemu bezdomności.
W swoim przemówieniu wyraźnie zasugerował on również, że państwo będzie przejmowało kontrolę nad spółkami użyteczności publicznej. –Wyjmiemy władzę stąd i rozniesiemy ją do każdego kodu pocztowego w kraju, aby mogli zrobić więcej. A robiąc więcej, zbudujemy nową gospodarkę – taką, w której podstawowe potrzeby życiowe wrócą pod silniejszą kontrolę publiczną, by znów stały się dla was przystępne cenowo – powiedział Burnham.
Działania nacjonalizacyjne mogą jednak doprowadzić do konfliktów z inwestorami. Brytyjski dziennik „The Telegraph” wskazuje, że dużym punktem zapalnym może być ewentualna próba nacjonalizacji spółki wodociągowej Thames Water. Informatorzy tego dziennika ze sfer finansowych londyńskiego City twierdzą, że fundusze kontrolujące Thames Water łatwo się nie poddadzą i będą walczyć w sądach o duże odszkodowania. Wśród tych funduszy jest m.in. Elliott Management miliardera Paula Singera, który przez 15 lat procesował się z rządem Argentyny o spłatę obligacji, na których Argentyna zbankrutowała na początku obecnego stulecia. „The Telegraph” szacuje więc, że ewentualna nacjonalizacja Thames Water może kosztować rząd nawet 20 mld USD.
Burnham zapowiadał wcześniej również, że jego rząd dokona kompleksowych zmian w systemie podatkowym. Mają one objąć m.in. podatek od nieruchomości oraz od zysków kapitałowych. Najwyższa stawka podatku dochodowego od osób fizycznych może zostać podniesiona z 45 proc. do 50 proc.
Czytaj więcej
Funt brytyjski stał się najsłabszy od blisko trzech miesięcy, gdyż inwestorzy spodziewali się dymisji brytyjskiego premiera Keira Starmera. Kolejny...
Ropa oraz AI
Analitycy spodziewają się, że w nadchodzących tygodniach Burnham ogłosi m.in. wydanie nowych pozwoleń na wydobycie ropy naftowej ze złóż położonych na Morzu Północnym, w tym z pól naftowo-gazowych Jackdaw i Rosebank. Oba te złoża otrzymały już koncesje, jednak ich rozwój został opóźniony za rządów premiera Keira Starmera na skutek komplikacji prawnych oraz sporu między kanclerz skarbu Rachel Reeves a ministrem energii Edem Milibandem o to, czy projekty powinny ruszyć.
Rządząca Partia Pracy jeszcze oficjalnie nie ogłosiła nowej polityki dotyczącej wydobycia ropy i gazu, ale rynek już wyraźnie spodziewa się zmian. Prezydent USA Donald Trump pochwalił w niedzielę Burnhama za doniesienia o planach przyspieszenia wierceń u wybrzeży Szkocji, twierdząc, że mieszkańcy Aberdeenu „tańczą na ulicach” z powodu tych propozycji.
Tymczasem zespół Burnhama poprosił urzędników służby cywilnej o przygotowanie planów likwidacji Ministerstwa Nauki, Innowacji i Technologii (DSIT) w ramach szerszej reorganizacji rządu. Jednak te plany wywołały gniewną reakcję ze strony posłów i urzędników rządowych. Najprawdopodobniej więc w nowym rządzie pojawi się stanowisko ministra ds. sztucznej inteligencji.