Nie są to zwykłe spółki technologiczne – dla inwestorów stanowią swoiste papiery lakmusowe globalnego cyklu inwestycji w AI. TSMC odpowiada za produkcję najbardziej zaawansowanych układów scalonych, a ASML dostarcza maszyny litograficzne niezbędne do ich wytwarzania.
TSMC zwiększyło przychody o 36 proc., a zysk netto o 74 proc. Zarząd podkreślił, że popyt napędzany przez rozwój sztucznej inteligencji powinien utrzymać się co najmniej do przełomu 2029 i 2030 r. Z kolei ASML odnotował wzrost przychodów o 21 proc. i zysku netto o 27 proc., jednocześnie podnosząc prognozy oraz pozytywnie oceniając perspektywy na lata 2027–2028.
Optymizm potwierdzają także prognozy analityków. Ted Pick, prezes Morgan Stanley, wskazuje, że globalne nakłady inwestycyjne związane z AI mogą sięgnąć 1,3 bln USD w 2027 r. Co istotne, szacunki te są systematycznie podnoszone – jeszcze w listopadzie 2025 r. Morgan Stanley zakładał około 700 mld USD. Już w środę wyniki opublikuje Alphabet, a w kolejnych dniach pozostali przedstawiciele grupy Big Tech. Krótkoterminowo rynek będzie zapewne reagował na wysokość nakładów inwestycyjnych, marże czy prognozy poszczególnych spółek, jednak wyniki TSMC i ASML wyraźnie wskazują, że fundamenty hossy AI pozostają mocne. Jeśli obecny trend wzrostu przychodów i zysków utrzyma się także u pozostałych liderów sektora, to w średnim i długim terminie notowania powinny podążać za poprawiającymi się wynikami finansowymi, a nie za krótkookresowymi wahaniami nastrojów.