Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie sygnały płynące z Komisji Europejskiej wpłynęły na notowania spółek energetycznych?
- W jaki sposób UE zamierza dostosować system handlu emisjami do zmieniających się realiów?
- Jak te modyfikacje mogą przełożyć się na perspektywy finansowe polskiego sektora energetycznego?
- Ile warte są akcje spółek energetycznych?
Podczas wtorkowej sesji WIG notuje niespełna 1 proc. wzrost. Wśród indeksów branżowych pozytywnie wyróżnia się WIG-energia, zyskujący prawie 6 proc. Szybują notowania PGE, Tauronu i Enei.
Po południu za akcję PGE trzeba zapłacić ponad 10 zł po wzroście o prawie 7 proc. Wartość obrotu od rana sięgnęła już 30 mln zł. Mimo dzisiejszej zwyżki, akcje PGE nadal są wyceniane niżej niż pod koniec lutego, kiedy to kurs przekraczał 11 zł. Wtedy też WIG-energia wyznaczył rekord, przebijając poziom 5,1 tys. pkt. Obecnie oscyluje w okolicach 4,5 tys. pkt.
Ceny docelowe z rekomendacji dla spółek energetycznych implikują znaczące, dwucyfrowe niedowartościowanie ich akcji.
Jak zmieni się system ETS
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła w poniedziałek, że system ETS sprawdził się jako napęd transformacji, a teraz musi zostać dostosowany do nowych realiów. Zapowiedziała między innymi, że w ramach przeglądu ETS zostanie określona bardziej realistyczna ścieżka dekarbonizacji oraz że KE wkrótce przyjmie wskaźniki referencyjne ETS, uwzględniając obawy wyrażane przez przemysł. Chodzi o benchmarki, na podstawie których ustalana jest liczbę bezpłatnych pozwoleń do emisji.