Reklama

Przedwczesny pogrzeb rynków wschodzących

Widok spadającego w sierpniu amerykańskiego indeksu akcji na tle rosnącego WIG-u był z jednej strony budujący, ale z drugiej zupełnie nietypowy. W ostatnich 17 latach tylko kilkakrotnie zdarzały się miesiące, w których istniała tak wyraźna różnica w stopach zwrotu o przeciwnych znakach na korzyść krajowego indeksu (w sierpniu WIG wzrósł o ponad 4 proc., podczas gdy S&P500 zanotował ponad 3-proc. spadek). Z podobnymi przypadkami mieliśmy do czynienia w 1997,1999 i 2000 roku. W większości wypadków taka sytuacja była sygnałem nadciągającej na światowe rynki korekty, przynajmniej krótkoterminowej. Poza siłą naszej giełdy względem rynku amerykańskiego, w oczy biła także obojętność warszawskiego parkietu na problemy ocierających się niemal o panikę rynków wschodzących.

Aktualizacja: 08.02.2017 00:56 Publikacja: 08.09.2013 10:59

Przedwczesny pogrzeb rynków wschodzących

Foto: Bloomberg

Sierpień oraz dwa poprzednie miesiące pozwoliły nam znacząco się oddalić od pozycji jednego z najgorszych rynków akcji, którą zajmowaliśmy jeszcze w maju. W takich warunkach trudno się dziwić, że w ostatnich tygodniach poziom zadowolenia naszych inwestorów był bliski rekordu, podczas gdy w USA giełdowi gracze mocno obniżyli swoje oczekiwania. Udział „byczo" nastawionych zarządzających w amerykańskich funduszach spadł do poziomu  dołków z czerwca i listopada ubiegłego roku. Jednak wiara inwestorów w długoterminowy trend wzrostowy zarówno w Stanach, jak i Europie czy Japonii pozostała niewzruszona. Widoczna w ostatnich miesiącach poprawa danych gospodarczych wspiera przekonanie większości zarządzających o potencjale tkwiącym w dalszym ciągu w rynkach rozwiniętych. W świetle przeprowadzanych co miesiąc przez Bank of America (Merrill Lynch) badań wśród zarządzających funduszami zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja rynków wschodzących. W tym przypadku nastąpił całkowity zwrot oczekiwań. O ile jeszcze w pierwszych miesiącach tego roku duża część zarządzających deklarowała przeważenie emerging markets w portfelach, to ostatnie cztery miesiące gwałtownie zmieniły tę sytuację. Obecnie rynki te są niedoważone w stopniu najwyższym od końca 2001 roku. Trzeba przyznać, że w ostatnich trzech latach, pomimo bardzo silnego napływu nowych środków do funduszy rynków wschodzących, skala zwyżek indeksów akcji na giełdach emerging markets nie była imponująca. Dodając do tego brak wiary zarządzających we wzrost cen surowców (szczególnie przemysłowych) oraz zapowiedzi ograniczania skupu aktywów przez Fed, dostajemy receptę na ucieczkę kapitału z rynków wschodzących. Odpływ środków zaczął się już pod koniec lutego, jednak prawdziwej dynamiki nabrał dopiero po majowych i czerwcowych sygnałach płynących z amerykańskiego banku centralnego.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

6 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu subskrypcji Parkiet.com z The New York Times.

Decyzje zaczynają się od PARKIET.COM.

Kliknij i poznaj ofertę.

Reklama
Analizy rynkowe
Ubiegłotygodniowi liderzy słabną. Budownictwo przejmuje pałeczkę lidera
Analizy rynkowe
Roszady w indeksach pod lupą inwestorów
Analizy rynkowe
Wejście indeksów na nowe szczyty przedłuża się. Czy to zły sygnał?
Analizy rynkowe
Spółki z WIG20 nie ustają w pogoni za rekordami wycen na giełdzie
Analizy rynkowe
Sygnity wciąż pod presją podaży. Byki są bezradne?
Analizy rynkowe
Paliwa kontra banki. Walka o przywództwo sektorowe na GPW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama