Jarosław Niedzielewski

Wojna z inflacją musi boleć

Po wakacyjnym odreagowaniu na głównych parkietach nie pozostał już ślad. Pozycje, które udało się odzyskać z rąk „niedźwiedzi” podczas trwającej cztery tygodnie kontrofensywy rynkowych byków, utracono w równie krótkim czasie.

Łapanie oddechu przed głębszym zanurzeniem

Zaledwie kilka tygodni po formalnym ogłoszeniu nastania bessy (spadek indeksu S&P 500 o ponad 20 proc.) inwestorzy zaczęli podnosić tezę, że rynek niedźwiedzia mógł się już skończyć.

Na miano bessy i recesji trzeba zasłużyć

Jeszcze miesiąc temu trudno było sobie wyobrazić gorszy sentyment i większe straty na akcjach, obligacjach czy kryptowalutach. Dopiero połowa czerwca przyniosła jednak prawdziwe „zwolnienie blokady” i kapitulację inwestorów.

Wirus spekulacji w odwrocie

Jeżeli ktoś obawiał się wirusa spekulacji, który rozprzestrzeniał się na wielu rynkach i klasach aktywów na całym świecie od wiosny 2020 roku, to spieszę donieść, że już nie musi się go bać. Dokonania części rynków z ostatnich sześciu tygodni pokazują, że wirus znalazł się w odwrocie.

Wielka obligacyjna wyprzedaż

Rynki akcji starały się jak mogły, ale jednak to dokonania obligacji przykuwają dziś największą uwagę i przyprawiają o prawdziwy ból głowy. Takich strat jak w ostatnich kilku miesiącach inwestorzy na globalnym rynku obligacji nie doświadczali od czterech dekad.

Świat w objęciach stagflacji

Przez chwilę wydawało się, że rosyjska agresja na Ukrainę oraz związany z nią wzrost ryzyka geopolitycznego i gospodarczego powstrzymają gwałtowne zaostrzanie polityki monetarnej dokonywane zarówno przez rynki finansowe, jak i powielające ich ruchy banki centralne. Jednak trend się nie zmienia.

Nerwowa rocznica pandemicznego krachu

Właśnie mija druga rocznica rozpoczęcia najbardziej gwałtownej korekty w dziejach światowych giełd, czyli pandemicznego krachu, który w ciągu trzech tygodni zniwelował wartość większości indeksów o 30–40 proc.

Niespokojny początek burzliwego roku na Wall Street

Wystąpienie takiego „defektu stycznia", jaki widzimy od początku roku na Wall Street, to stosunkowo rzadkie zjawisko, które w 2000 r. oraz 2008 r. okazało się zapowiedzią czekających rynek sporych kłopotów.

Houston, możemy mieć problem

Rok temu, tuż po ogłoszeniu powstania skutecznych szczepionek przeciwko SARS-CoV-2, inwestorzy rzucili się w wir rozgrywania gospodarczego i rynkowego powrotu do normalności, z jakim mieliśmy mieć do czynienia w 2021 r. Dziś wiemy, że „wielkiej" normalizacji nie było.

Wall Street w drodze na Księżyc

W ostatnich kilku tygodniach świat jakby wrzucił wyższy bieg, wszystko nabrało tempa.