Reklama
Rozwiń
Reklama

Jedna giełda, jeden emitent, czyli krótka historia egzotycznych rynków

Są na świecie parkiety, o których się inwestorom nie śniło. Rynek kapitałowy rozwija się już m.in. na Mauritiusie, w Kambodży czy Laosie. Niebawem ruszy też w Birmie. Czy warto zatem tam inwestować?
Jedna giełda, jeden emitent, czyli krótka historia egzotycznych rynków

Foto: Bloomberg

Wyobraźmy sobie, że duży międzynarodowy inwestor właśnie rozpoczął poszukiwania spółek, które dadzą mu najwięcej zarobić. Szuka przede wszystkim płynnych firm o dużej kapitalizacji, które osiągają coraz lepsze wyniki i snują plany o globalnej potędze. Ze stuprocentową pewnością można stwierdzić, na których rynkach skupi się inwestor. Zacznie od USA, przez Japonię, Niemcy, Wielką Brytanię i Francję, dotrze do emerging markets. I na tym koniec, a przecież giełd jest znacznie więcej. A o części z nich nigdy nawet nie usłyszeliśmy.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama