Waluty

Nadeszła kulminacyjna faza sezonu wyników

Środowa sesja na Wall Street przyniosła korektę ostatnich wzrostów, która napędzana była przez spółki przemysłowe. Dow Jones zamknął się na 0.7% minusie, podczas gdy technologiczny Nasdaq zakończył sesję nad kresą. Choć rynek obawia się, że utrzymująca się na wysokim poziomie inflacja wymusi szybszą normalizację polityki monetarnej, to jednak wydźwięk sezonu wyników pozostaje optymistyczny. S&P 500 jest powyżej wsparcia na 4550 pkt., skąd możliwy jest atak na nowe szczyty. Dziś poznamy wyniki Apple oraz Amazona.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Foto: parkiet.com

Korektę zaliczyły też notowania ropy po wyższym od oczekiwań wzroście stanów magazynowych surowca w USA. Poziom zapasów ropy wzrósł w ubiegłym tygodniu o 4.3 mln baryłek, czyli więcej niż mediana prognoz rynkowych, która sugerowała wzrost o 1.6 mln baryłek. Produkcja ropy naftowej utrzymała się w ubiegłym tygodniu na poziomie 11.3 mln baryłek dziennie. Zapasy benzyny zmniejszyły się o 2.0 mln baryłek, a stany magazynowe destylatów o 0.4 mln. Widać zatem, że popyt w USA pozostaje silny, co powinno jednak ograniczać przestrzeń do spadków.

Na rynku walutowym niewiele się dzieje, a kurs EURUSD pozostaje blisko 1.16. Dziś rynek czeka na decyzje EBC. O ile same parametry polityki monetarnej nie zostaną zmienione, to jednak dyskusja będzie się skupiać na kolejnym programie skupu aktywów zastępującym wygasający na początku 2022 roku PEPP. Sama decyzja zapadnie prawdopodobnie dopiero w grudniu wraz z prezentacją nowych prognoz makroekonomicznych. EBC z jednej strony będzie musiał się zmierzyć z umacniającą się inflacją, a z drugiej z osłabiającymi się perspektywami wzrostu, ze względu na IV falę zachorowań. W kalendarium makroekonomicznym należy dziś zwrócić uwagę na pierwszy szacunek wzrostu gospodarczego w USA za III kw. oraz cotygodniowe dane o liczbie nowych bezrobotnych, które w ostatnich tygodniach pozytywnie zaskakiwały.

W gronie G10 gorzej, ze względu na przecenę ropy, radzą sobie waluty surowcowe. AUD jednak prezentuje się relatywnie dobrze. Rentowności obligacji skarbowych w Australii wychodzą zdecydowanie powyżej celu RBA na poziomie 0.1%, a bezczynność władz monetarnych rodzi pytanie czy zmianie nie ulegnie również deklarowane podejście do rozpoczęcia podwyżek stóp. Dotychczas RBA komunikował, że stopy nie pójdą w górę przed 2024 rokiem, podczas gdy rynek wycenia początek cyklu w przyszłym roku. Przypomnijmy, że opublikowane wczoraj dane o inflacji bazowej za III kw. wskazywały na zdecydowane umocnienie presji cenowej.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Foto: mbank

US500.f, Interwał Dzienny

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.