Za nami emocjonalny rollercoaster na rynkach finansowych. Nowy tydzień rozpoczął się od wzrostu awersji do ryzyka po weekendowych zapowiedziach Donalda Trumpa o ultimatum dla Iranu dotyczącym odblokowania Cieśniny Ormuz. W efekcie kurs EUR/PLN wzrósł powyżej 4,28, a rentowności polskich papierów skarbowych kontynuowały zwyżkę. Sytuacja zmieniła się w połowie dnia wraz z internetowymi wpisami prezydenta USA o „produktywnych” rozmowach nt. zakończenia działań wojennych i o pięciodniowym okresie braku ataków na irańską infrastrukturę energetyczną. Rynek w błyskawicznym tempie odwrócił losy sesji. Ropa naftowa potaniała o ok. 12 proc., kurs EUR/USD zwyżkował, a w ślad za tym drożał złoty. Nie trwało to jednak długo, gdyż Iran zaprzeczył rozmowom z Waszyngtonem, co aktywowało strategię unikania ryzyka, choć nie tak silną jak na starcie poniedziałkowej sesji. Temat Bliskiego Wschodu pozostaje dominujący dla rynków finansowych. Wysokie ceny ropy i gazu ziemnego doprowadziły do rynkowego przekonania o wyższych ścieżkach przyszłej inflacji, a w konsekwencji także i podwyżek stóp (EBC) lub braku obniżek (Fed). Z tego powodu w tym tygodniu będą pilnie śledzone wystąpienia bankierów centralnych (Nagel, Lagarde, Schnabel, Lane z EBC oraz Miran, Cook, Barr, Jefferson, Daly z Fed), ale i dane makroekonomiczne. Zgodnie z Christine Lagarde, EBC, poza monitorowaniem sytuacji na rynkach surowcowych, będzie zwracał uwagę m.in. na indeksy PMI. Wstępne odczyty za marzec poznamy wwtorek i wyrastają one na najważniejszą publikację makro ze strefy euro tego tygodnia.