WIG20 spadł o 0,18 procent zbierając niemal 2,04 miliarda złotych obrotu, gdy indeks szerokiego rynku WIG oddał 0,21 procent przy obrocie zbliżonym do 2,37 miliarda złotych. Skromne zmiany indeksów kryją w sobie dynamiczne przesunięcia kilku walorów, które zrównoważyły się na poziomie średnich rynkowych. Od początku sesji na pierwszym planie grały dwie spółki – LPP i KGHM. Pierwszą handlowano w kontekście lepszych od oczekiwań wyników finansowych i gotowości do wypłacenia dywidendy w kwocie 900 złotych na akcję. Akcje LPP zdrożały o 12,69 procent i skończyły – co rzadkie – na drugim miejscu najbardziej aktywnie granych walorów na rynku z obrotem zbliżonym do 388 milionów złotych. W przypadku KGHM cieniem na notowaniach spółki położył się spadek cen metali, które wczoraj pozwoliły szukać mocnych zwyżek. Finalnie akcje KGHM spadły o 4,58 procent przy 222 milionach złotych obrotu. Dynamiczny spadek w perspektywie intra zanotował Orlen po sygnałach rządu o gotowości do wprowadzenia podatku od nadmiernych zysków dla koncernów paliwowych oraz obniżeniu stawki podatku VAT na paliwa z 23 procent do 8 procent. Finałowa strata spółki wyniosła 2,21 procent przy obrocie ułamek niższym od 500 milionów złotych. Na trzy wspominane walory przypadło przeszło 50 procent obrotu w koszyku WIG20. Z perspektywy technicznej sesja skończyła się wykreśleniem przez WIG20 świecy o skromnym korpusie, z dwoma równie małymi cieniami. Świeca idealnie oddaje płaski w sumie przebieg sesji i wpisuje się, a nawet wzmacnia wczorajszy sygnał, iż indeks blue chipów znalazł się w równowadze w rejonie 3300 pkt., gdzie szukał już wyciszenia w tygodniu poprzednim. Stale należy jednak zakładać, iż kolejny ruch rynku zostanie podyktowany przez otoczenie, które również dziś operowało z wrażliwością na ryzyko geopolityczne i przesunięcia na rynku ropy.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.