Reklama

Bykom starczyło werwy tylko na jeden dzień

Czwartkowa sesja stała w Europie pod znakiem przeceny. Polskie indeksy również miały pod górę. W WIG20 ciężarem był m.in. Orlen czy też KGHM. Honoru byków broniła przede wszystkim spółka LPP. Ostatecznie nasz flagowy indeks stracił niecałe 0,2 proc.
Bykom starczyło werwy tylko na jeden dzień

Foto: Fotorzepa

Trzeba to sobie powiedzieć jasno: czwartkowa sesja nie wniosła w zasadzie nic nowego w obraz rynkowy. Nadal wiemy, że nic wiemy, a rynek tkwi między nadziejami na zakończenie albo chociaż złagodzenie wojny na Bliskim Wschodzie, a obawami związanymi z potencjalną eskalacją konfliktu.

Wszyscy więc ci, którzy po środowej sesji, która to przyniosła wyraźne wzrosty na GPW, uwierzyli w nowy impuls wzrostowy, po czwartkowych notowaniach mogą czuć rozczarowanie. Sesja stała bowiem pod znakiem koloru czerwonego, który świecił na naszym parkiecie od samego początku dnia. Już w pierwszej godzinie notowań WIG20 był około 0,8 proc. pod kreską. Wpisywało się to też w nastroje, jakie panowały na innych europejskich parkietach.

Później na warszawskim parkiecie mieliśmy do czynienia ze „starciem gigantów”. Obóz byków w gronie największych spółek reprezentowała firma LPP, której akcje w drugiej części dnia rosły w tempie dwucyfrowym. Przyczynkiem do tego ruchu okazały się wyniki finansowe spółki.

W drugim „narożniku” była spółka Orlen. Ta z kolei w drugiej części dnia znalazła się pod presją podaży. Powodem okazała się informacja o planowanym wprowadzeniu podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.

Czytaj więcej

Premier wystraszył inwestorów. Będzie nowy podatek, Orlen tanieje
Reklama
Reklama

Jakby więc było mało niewiadomych geopolitycznych, to w czwartek dołożyliśmy sobie jeszcze problemów wewnętrznych. Ostatecznie WIG20 wrócił w okolice 3300 pkt.. W obecnym otoczeniu ciężko jednak przywiązywać się do jakichś poziomów i jednodniowych ruchów. Czekamy na kolejne doniesienia dotyczące wojny na Bliskim Wschodzie, bo w tym tak naprawdę tkwi klucz do odpowiedzi na pytanie, czy czeka nas głębsza korekta czy jednak na GPW zapachnie wiosną.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama