Waluty

Rynek obawia się stagflacji

Wtorkowa sesja na Wall Street przyniosła kontynuację wyprzedaży, a główne indeksy straciły ok. 0.3%. Na rynku nie pojawiły się żadne nowe informacje mogące wpłynąć na sentyment, a głównym zmartwieniem pozostaje ryzyko materializacji scenariusza stagflacyjnego.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Foto: parkiet.com

W tym kontekście istotne będą publikowane dziś wrześniowe dane o inflacji w USA, wobec których rynek spodziewa się ustabilizowania dynamiki cen na poziomie 5.3%. Niższy odczyt powinien oddalać ryzyko utrzymywania się inflacji na podwyższonym poziome przy słabszym wzroście, co rynek powinien przyjmować z zadowoleniem.

Inwestorom zapewne też nie spodobały się informacje o prawdopodobnym obniżeniu produkcji nowego modelu iPhone ze względu na niedobór półprzewodników. W kalendarium też uwagę zwrócić trzeba na publikację minutek z ostatniego posiedzenia Fed, na którym zapowiedziano ograniczenie tempa skupu aktywów. Pojawiające się w w ostatnim czasie komentarze płynące z Fed jednoznacznie wskazują, że jest szeroki konsensus dla takiej decyzji, przez co publikowane od tego czasu dane mają już ograniczony wpływ. Bostic z oddziału Fed w Atlancie powiedział, że inflacja na podwyższonym poziomie utrzymuje się zbyt długo i nie można uznawać jej za przejściową. Wiceszef Fed Clarida z kolei odnotował, że wszystkie warunki do ograniczenia tempa skupu aktywów zostały już spełnione.

Dziś jednak notowania kontraktów terminowych odbijają. Przypomnijmy również, że amerykańskie banki rozpoczynają publikacje sezonu wyników, a jako pierwszy swoje rezultaty przedstawi JP Morgan. Jutro natomiast będą opublikowane wyniki Bank of America, Citigroup, Morgan Stanley czy Wells Fargo. Wydźwięk rozpoczynającego się sezonu będzie determinował zachowanie rynków w kolejnych tygodniach. Oznaki spowolnienia mogą przełożyć się na pogłębienie korekty, podczas gdy lepsze od prognoz rezultaty będą sprzyjać powrotowi indeksów na szczyty.

Ropa naftowa cały czas pozostaje wysoko, a baryłka WTI wyceniana jest powyżej 80 USD. Głównym czynnikiem sprzyjającym notowaniom są obawy o podaż energii w sezonie zimowym. Na rynku walutowym dolar oddaje nieco pola. Kurs EURUD po wczorajszych spadkach w kierunku 1.15 wraca do 1.1550. Po jastrzębich komentarzach ze strony Banku Anglii kurs GBPUSD wraca powyżej 1.36. Przez wzrost cen surowców dobrze radzą sobie takie waluty jak AUD, NZD czy CAD. Notowania USDJPY po wczorajszych zwyżkach pozostają blisko 3-letnich maksimów na 113.50.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Foto: mbank

US500.f, Interwał Dzienny

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.