REKLAMA
REKLAMA

Transport

PKP Cargo konsoliduje terminale

Grupa włączy do jednej firmy wszystkie aktywa przeznaczone do przeładunku towarów. Planuje też kolejne inwestycje w tabor kolejowy. Nadrzędnym celem pozostaje jednak realizacja tegorocznej prognozy zysku EBITDA.

Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo, chce zakończyć konsolidację terminali przeładunkowych w 2020 r.

Foto: Archiwum

PKP Cargo rozpoczęło konsolidację terminali przeładunkowych. Grupa posiada dziewięć obiektów intermodalnych (do przeładunku kontenerów) i 20 konwencjonalnych (realizowane na nich usługi dotyczą głównie węgla, rud i drewna). – Kilka tygodni temu utworzyliśmy spółkę PKP Cargo Terminale. Dzięki niej rozpoczynamy proces konsolidacji terminali, który chcemy zakończyć w przyszłym roku – mówi Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo.

Jego zdaniem nowy podmiot umożliwi lepsze zarządzanie posiadanym majątkiem, pozwoli istotnie ograniczyć koszty oraz będzie mógł istotnie zwiększyć skalę prowadzonej działalności. Jest to szczególnie istotne w związku z rozwojem tzw. Nowego Jedwabnego Szlaku, którym transportuje się coraz więcej produktów na trasie Chiny–Unia Europejska. PKP Cargo Terminale, po przejęciu wszystkich terminali z grupy PKP Cargo, stanie się największym ich operatorem w Polsce, a zapewne i regionie.

Inwestycje w tabor

W tym roku kolejowa grupa planuje istotne inwestycje. Ile mogą wynieść, nie ujawnia. – Naszym kluczowym celem jest zrealizowanie prognozowanego zysku EBITDA i wszystkie inne działania są do tego dostosowane – twierdzi Warsewicz.

W I kwartale inwestycje w grupie wyniosły około 250 mln zł. Pieniądze przeznaczono przede wszystkim na modernizację posiadanych lokomotyw i zakup platform do specjalistycznych przewozów kolejowych. Wiadomo jednak, że kolejne wydatki będą dotyczyć głównie zakupu platform intermodalnych (do przewozu kontenerów) i lokomotyw. Na ten tabor w spółce kontynuowane są obecnie postępowania przetargowe.

Foto: GG Parkiet

Zarząd podtrzymuje realizację prognozy tegorocznego zysku EBITDA grupy na poziomie 1,15 mld zł. Po I kwartale wyniosła ona 259 mln zł wobec 200 mln zł rok temu. Część zwyżki (31 mln zł) wynika ze zmian w księgowaniu wprowadzonych w tym roku. Grupa zwiększyła też przychody i zysk netto.

Spadek przewozów

– Wyniki za I kwartał pokazują, że jesteśmy spółką zarządzaną efektywnie, której wartość cały czas rośnie: poprawiliśmy znacznie wyniki finansowe, choć początek roku nie był dobrym okresem dla całego rynku kolejowych przewozów towarowych – uważa Warsewicz. W tym czasie grupa przetransportowała 28,6 mln ton towarów, co oznaczało spadek rok do roku o 2,8 proc. Mniej przewieziono, zwłaszcza kruszyw oraz metali i rud.

Nadal mocno zwyżkował za to transport kontenerów, a na niezmienionym poziomie pozostał transport węgla. – Przewozy intermodalne to jeden z kierunków rozwoju naszej organizacji, co przekłada się także na to, że znaczna część inwestycji taborowych, które już realizujemy albo będziemy prowadzić w przyszłości, dotyczy właśnie tego segmentu rynku – informuje Warsewicz. W kolejnych latach, poza wzrostem w segmencie kontenerów, liczy na zwyżkę popytu na kruszywa. Jego zdaniem szczyt zapotrzebowania na te towary i ich przewozy będzie miał miejsce w latach 2021–2022.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA