Firmy coraz więcej wydają na reklamę w sieci. To najszybciej rosnący segment reklamowego rynku. Według organizacji zrzeszającej firmy internetowe, IAB Europe, skokowy wzrost wydatków na to medium – o 22 proc. – będzie w tym roku widać szczególnie w drugim kwartale. Daniel Knapp, ekspert współpracujący z IAB, wśród kilku trendów widocznych w gospodarce internetowej widzi rosnący związek rynku reklamy internetowej i platform e-commerce. Widać to już także w wynikach i aktywności firm notowanych na warszawskiej giełdzie.
Szybko rosnący strumień
Reklamowe wpływy Grupy Allegro w I kwartale br. rosły szybciej niż obroty na handlowej platformie: o 68,9 proc. Wprawdzie na razie odpowiadają za niewielką część łącznych przychodów (w minionym kwartale było to około 65 mln zł), ale grupa jest aktywna na tym polu i przekonuje do dodatkowych usług coraz większe grono klientów.
To siłą rzeczy przede wszystkim firmy traktujące internet jako miejsce sprzedaży własnych produktów, a nie budowy świadomości marki.
Reklamowy filar biznesu rozwija także Grupa eObuwie.pl, należąca do CCC (10 proc. chce kupić Cyfrowy Polsat).
– Zarówno eobuwie.pl, jak i Modivo udostępniają przestrzeń reklamową swoim partnerom biznesowym. Prezentacja marek na stronie głównej istotnie wpływa na wzrosty sprzedaży poszczególnych modeli. Z tego powodu zainteresowanie taką ekspozycją brandów sukcesywnie rośnie. Marketing digitalowy wspieramy także działaniami niestandardowymi, często z udziałem znanych influencerów. To akcje kreatywne realizowane w naszych social mediach oraz duże projekty, jak np. Modivo&eObuwie Supervision Fashionshow – mówi Szymon Dąbrowski, dyrektor działu zakupów i sprzedaży eobuwie.pl.
CCC nie zdradza, jaka część przychodów internetowej platformy pochodzi właśnie z reklamy.
Reklamowe wpływy odnotowuje też Answear.com. – Czerpiemy przychody z tego tytułu, nie jest to jednak istotne źródło i dotyczy głównie marek i dostawców, których produkty sprzedajemy – mówi Krzysztof Bajołek, prezes i główny akcjonariusz Answear.com.
Nie chcą przesadzić
– Nie chcemy zaśmiecać naszej strony reklamami produktów niezwiązanych z naszą sprzedażą – dodaje.
– Pobieramy opłaty za obecność marki na stronie głównej, w newslettereach, SoMe. Robimy również samplingi produktów do paczek itp. Strumień jest rosnący i pewnie dalej będzie rósł, jednak nie traktujemy tego źródła przychodów w sposób priorytetowy – zapewnia Bajołek i dodaje, że reklama w serwisie nigdy nie będzie uciążliwa dla użytkowników.
– Za pozycjonowanie produktów na listach produktowych na razie nie pobieramy żadnych opłat, wolimy sami pozycjonować te produkty zgodnie z wyszukiwaniami, zachowaniami klientów, sezonem, pogodą i innymi czynnikami, które mają zakupy u nas uczynić wygodniejszymi i szybszymi – tłumaczy podejście Answear.com.
Internetowym platformom handlowym sprzyjać będzie zmiana na rynku reklamy internetowej dotycząca tzw. ciasteczek (odejście od tzw. third party cookies). Liczyć się będą bezpośrednie związki danego serwisu z użytkownikami, a platformy e-commerce wiedzą o swoich niemal wszystko.