Ma on m.in. stanowić podstawę do wymiany wiedzy i pozyskiwania danych niezbędnych do realizacji inwestycji w branży offshore oraz wspólnych przygotowań do realizacji projektów w zakresie infrastruktury morskiej i logistyki dostaw. Koncerny nie wykluczają też kooperacji przy projektowaniu i budowie infrastruktury przyłączeniowej oraz koordynacji działań mających na celu wypełnienie wymagań dotyczących dostaw materiałów i usług w sektorze morskiej energetyki wiatrowej. Ponadto współpraca może obejmować działania na rzecz maksymalizacji polskich komponentów w realizowanych projektach i public relations.
– Liczymy, że dzięki wykorzystaniu efektu synergii uda nam się zdynamizować proces tak, by energia z wiatraków na morzu jak najszybciej zasiliła polski system elektroenergetyczny – mówi Henryk Baranowski, prezes PGE. Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, oczekuje z kolei optymalizacji: kosztów, rozwiązań sieciowych i technicznych oraz logistyki morskiej. – Partnerstwo pozwoli też na ujednolicenie i wzmocnienie komunikacji, m.in. poprzez wspólne rozmowy z organizacjami społecznymi oraz dostawcami kluczowych elementów – twierdzi.
Docelowo oba koncerny zamierzają zrealizować projekty wiatrowe z międzynarodowymi koncernami branżowymi mającymi doświadczenie przy tego typu inwestycjach. Zarówno w PGE, jak i w PKN Orlen trwają obecnie procedury zmierzające do wyłonienia partnerów strategicznych do uczestnictwa w przygotowaniu, budowie i eksploatacji farm wiatrowych na Morzu Bałtyckim. PGE do 2030 r. chce wybudować turbiny o łącznej mocy 2,5 GW. Z kolei PKN Orlen przygotowuje się do budowy morskiej farmy wiatrowej o planowanej mocy 1,2 GW.