Surowce i paliwa

Chemia wraca do gry. Które spółki zaskoczą wynikami?

Część firm chemicznych ma szansę poprawić wyniki pomimo rosnących kosztów. – Przemysł wymaga zdecydowanego wsparcia, aby w pełni odbudować się po kryzysie – apeluje PIPC.
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Ostatnie miesiące przyniosły nie tylko poprawę koniunktury w przemyśle. Poprawił się też klimat dla krajowej branży chemicznej – sektor ten został uznany za jeden ze strategicznych w ogłoszonej Polityce Przemysłowej Polski, a ponadto w Sejmie powstał parlamentarny zespół ds. przemysłu chemicznego, który ma wspomóc branżę w prowadzeniu bardziej skutecznego dialogu z krajową administracją.

Przedstawiciele branży wskazują, że Polska stosunkowo dobrze poradziła sobie z negatywnymi skutkami pandemii właśnie dzięki przemysłowi. – Oczywiście wymaga on dalszego, zdecydowanego wsparcia, aby w pełni móc odbudować się po kryzysie, który dotknął wiele sektorów, w tym także chemiczny. Mimo iż na wyrównanie wyników, jakie branża notowała przed pojawieniem się epidemii Covid-19, przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, to polska chemia stanowi fundament krajowego przemysłu. To m.in. dzięki sektorowi chemicznemu możliwe będzie odbudowanie gospodarki – przekonuje Tomasz Zieliński, prezes Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.

Poprawa nastrojów

Według analityków na poprawę wyników w II kwartale mógł liczyć Ciech. Jakub Szkopek z BM mBanku przewiduje, że wszystkie segmenty operacyjne chemicznej grupy poprawiły wyniki finansowe w porównaniu z rokiem ubiegłym. W głównym biznesie Ciechu – produkcji sody – analityk oczekuje 13-proc. tempa wzrostu liczby sprzedanych produktów. Ponownie bardzo dobry kwartał ma też za sobą biznes wyrobu pianek.

– Po wynikach za I półrocze rynek może według nas oczekiwać, że całoroczna EBITDA zbliży się do górnej granicy przedziału oficjalnej prognozy zarządu – szacuje Szkopek. Prognoza zarządu Ciechu zakłada wypracowanie w tym roku 700-735 mln zł EBITDA (wynik operacyjny powiększony o amortyzację).

Wyraźnie poprawia się też nastawienie inwestorów do Ciechu, bo notowania akcji producenta sody od początku roku zyskały już około 50 proc. W piątek akcje spółki kosztowały maksymalnie 48,4 zł.

Drożejący gaz

Coraz lepsze informacje płyną też z rynku nawozów, gdzie rosną ceny kluczowych produktów. Tu jednak eksperci są ostrożni w ocenach, jak sytuacja rynkowa przełożyła się na wyniki największego krajowego producenta nawozów – Grupy Azoty. Według BM mBanku chemiczna grupa odnotowała spadek wyników w II kwartale rok do roku pomimo rosnących cen nawozów, drożejących kluczowych dla grupy tworzyw sztucznych oraz eksplozji cen alkoholi OXO, które także produkują Azoty.

– Mimo wyższych cen nawozów Grupie Azoty nie udało się naszym zdaniem poprawić wyników finansowych z uwagi na dynamicznie rosnące ceny gazu ziemnego i dużą bezwładność spółki w podnoszeniu cen nawozów – wyjaśnia Szkopek w swoim raporcie. Dodaje, że w kontekście ponad 50-proc.poprawy wyników przez największego producenta nawozów w Europie – grupę Yara – inwestorzy mogą negatywnie ocenić wyniki Azotów za minione półrocze.

Tomasz Hryniewicz, wiceprezes Grupy Azoty, w lipcu na antenie Parkiet TV podkreślał, że drożejący gaz daje się spółce mocno we znaki. – Nie da się ukryć, że gaz drożeje szybciej niż nawozy, dlatego obserwujemy procentowy spadek marży. Natomiast kwotowo marże utrzymują się na przyzwoitym poziomie – stwierdził Hryniewicz.

Zagrożeniem ceny prądu

Rekordowych wyników za II kwartał eksperci spodziewają się w przypadku PCC Rokita. – Wynik powinien być pozytywnym zaskoczeniem dla rynku – szacuje Krystian Brymora, analityk DM BDM. Wskazuje on m.in. na rosnące ceny polioli, w których produkcji specjalizuje się PCC Rokita.

Zagrożeniem dla spółki, jak i dla całej branży chemicznej są ceny energii elektrycznej, które mocno pną się w górę w ślad za rosnącymi cenami uprawnień do emisji CO2. Ceny energii na giełdzie w kontraktach rocznych sięgają już 350–360 zł/MWh.– Obserwowane rekordowe ceny energii elektrycznej będą widoczne w rachunku wyników spółki dopiero w latach 2023–2024 – wskazuje Brymora. Wśród czynników, które mogą wesprzeć wyniki PCC Rokita w przyszłości, wymienia on planowane zmiany w ustawie o rynku mocy, które mogą zredukować opłaty dla przemysłu nawet o 80 proc., kontynuację wsparcia dla firm energochłonnych, a także powrót do kalkulacji podatku dochodowego w oparciu o zwolnienie związane z działalnością w specjalnej strefie ekonomicznej (około 10 proc. w porównaniu z 19 proc. obecnie).

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.