Surowce i paliwa

Szef KGHM: Efektywność i elastyczność kluczowe w kryzysie

Niepewność na rynkach będzie nam towarzyszyć jeszcze długo – stwierdził Marcin Chludziński, prezes KGHM, w programie #PROSTOzPARKIETU, w którym był gościem Dariusza Wieczorka.
Foto: parkiet.com

Jaki jest wpływ pandemii na KGHM? Słyszymy o doniesieniach ze śląskich kopalni węgla, gdzie wskaźnik zachorowań wśród górników był wysoki. Jak wygląda sytuacja w Zagłębiu Miedziowym?

Podjęliśmy wiele działań prewencyjnych, które okazały się trafione i – w połączeniu z odpowiedzialną postawą załogi – przyniosły oczekiwane rezultaty. Staramy się pracować normalnie w dość nienormalnych czasach. Pandemia wciąż stanowi realne zagrożenie – przede wszystkim dla zdrowia i życia – ale jest również czynnikiem wpływającym na i sytuację gospodarczą i makroekonomiczną. Jesteśmy zatem elastyczni w podejmowaniu decyzji co do dalszych działań.

Wpływ pandemii na rynek surowców jest dwojaki. Po pierwsze, widzimy przełożenie na notowania miedzi, które są niskie w ostatnim czasie. Każdy jednak w tej branży walczy o utrzymanie produkcji i sprzedaży na dobrym poziomie. Nie mamy problemu z popytem czy z zbytem. Kiedy w trakcie lockdownu któryś z rynków stawał się dla nas mniej dostępny z powodu obostrzeń administracyjnych, byliśmy w stanie alokować sprzedaż gdzie indziej. Jednak trafna odpowiedź na popyt wymaga racjonalnego planowania i myślenia długofalowego – zwłaszcza w czasach pandemii.

Na wysoki poziom bezpieczeństwa wpływają m.in. wprowadzone w trosce o pracowników obostrzenia – mniejsza liczba osób w pomieszczeniach wspólnych, częste dezynfekcje, automatyczne mierzenie temperatury za pomocą systemu termowizyjnego, środki ochrony osobistej. To także szybkie reagowanie, separowanie ludzi, jeśli identyfikujemy zagrożenie. Takie działania przynoszą dobre efekty i zagrożenia nie wpływają radykalnie na produkcję, co jest istotne. Należy się uznanie naszej załodze, bo procedury procedurami, ale nic nie zastąpi indywidualnej odpowiedzialności każdego pracownika. Nie mamy wpływu na notowania, popyt się utrzymuje – to, co możemy robić, to produkować tyle, ile jest w naszej mocy przy zachowaniu bezpieczeństwa pracowników.

Doniesienia z obu Ameryk, jeśli chodzi o wzrost zachorowań, są niepokojące. Jak pracują wasze zakłady w Chile, USA i Kanadzie?

Tak jak w Polsce, tak i za granicą – codziennie, poprzez wprowadzone procedury i działania prewencyjne, walczymy o bezpieczną produkcję i udaje się utrzymać ciągłość. Od dwóch lat porządkujemy sytuację, jeśli chodzi o aktywa zagraniczne i to widać przede wszystkim w znacznej poprawie parametrów przeróbczych i wyników kopalni Sierra Gorda w Chile. W Sierra Gorda w kolejnych miesiącach br. rejestrujemy coraz lepsze parametry produkcyjne, mamy dobre złoża, lepsze strumienie produkcji, utrzymujemy oczekiwaną dynamikę sprzedaży.

Po pięciu miesiącach produkcja miedzi, srebra i metali szlachetnych w grupie jest zbliżona. Sprzedaż miedzi jest również porównywalna, z kolei srebra i metali szlachetnych nawet wyższa o 5–10 proc. rok do roku. Kryzysu w wynikach nie widać...

Tak jak wspomniałem na początku, czasy są turbulentne i uzależnione od rozwoju sytuacji z wirusem. Ze świata codziennie płyną różne informacje, np. wirus wraca do Chin, czy innych krajów. Niepewność będzie nam towarzyszyć jeszcze bardzo długo. Musimy być gotowi na każdy scenariusz. Dlatego nawet w sytuacji dobrych wyników studzimy emocje i rozsądnie planujemy działania. Wspomnę jeszcze, że produkcyjnie sam maj okazał się relatywnie najlepszym produkcyjnie miesiącem tego roku.

Wiemy jak ważny jest rynek chiński dla rynku surowców i ceny miedzi. Macie bezpośrednie kontakty z partnerami z Państwa Środka. Jak tamtejszy rynek się zachowuje?

Nie obserwujemy zachwiania popytu. Sprzedaż jest stabilna, a nawet zauważamy zwiększony apetyt klientów. Nie odnotowaliśmy również negatywnego wpływu lockdownu przy wysyłaniu miedzi do Chin, wyzwaniem była w pewnym okresie jedynie logistyka ale i z tym sobie do tej pory radzimy.

Mijają dwa lata od powołania pana do zarządu KGHM – jakie decyzje podjęte za pana prezesury uznaje pan za najważniejsze?

Nasze urzędowanie przypadło w dużym stopniu na bardzo niespokojne czasy, od kilku miesięcy mówimy o pandemii, ale przecież w 2019 r. świat borykał się z poważnymi problemami, m.in. ze skutkami wojny handlowej USA i Chin czy brexitu. Kiedy objęliśmy kierownictwo w połowie 2018 r., zaczęliśmy od porządkowania strategicznego, zakładając, że świat będzie mniej stabilny, a co za tym idzie – makroekonomia będzie mniej stabilna i trudna. W związku z tym założyliśmy cztery filary strategii: efektywność i elastyczność, e-przemysł i ekologię.

Efektywność i elastyczność to możliwość i zdolność działania w warunkach, które daje nam świat. Nie mamy wpływu na wycenę surowców na giełdach ani na makroekonomię. Staramy się utrzymać produkcję i sprzedaż oraz jednocześnie pokazać dobre wyniki operacyjne – co jest możliwe dzięki dużemu wysiłkowi naszego zespołu. Realizujemy naszą strategię finansowania. Jest to możliwe dzięki dywersyfikacji źródeł finansowania i wydłużeniu okresów zapadalności długu przy podobnym koszcie, jak w przypadku kredytów i pożyczek bankowych. Uplasowaliśmy największą ofertę obligacji w 2019 r. Strategia to także inwestycje, kontynuujemy udostępnianie złóż, modernizujemy instalacje hutnicze, stawiamy w dużej mierze na zieloną energię. Inwestowanie w przyszłość jest ważne – kryzysy mijają, a kiedy to nastąpi trzeba mieć nadal potencjał, by w pełni skorzystać z ożywienia. Uważam, że długoterminowe prognozy dla miedzi czy srebra zapowiadają się pomyślne.

A priorytety na kolejne lata działania zarządu?

Chcemy podtrzymywać inwestycje rozwojowe, by transformować Grupę w kierunku nowoczesnego przemysłu, automatyzacji i innowacyjności. Poza wynikiem ekonomicznym, istotne są dla nas w szczególności kwestie związane z bezpieczeństwem, czego wynikiem jest fakt, że w ostatnich dwóch latach zmniejszyliśmy o 50 proc. wskaźnik wypadkowości w naszych zakładach. W naszych codziennych operacjach i strategicznym działaniu, koncentrujemy się także na zagadnieniach środowiskowych, społecznych i ładzie korporacyjnym (ESG), na zagadnieniach zrównoważonego rozwoju – tu wrócę do obszaru inwestycji ale z kolei tych proekologicznych czy związanych z fotowoltaiką. Jesteśmy w indeksie WIG-ESG, poprawiamy wskaźniki środowiskowe w obszarach monitorowanych przez fundusze zorientowane w swoich decyzjach inwestycyjnych również na ESG.

Czy czas pandemii to dobry moment na zakupy? Czy na rynku surowców pojawiają się okazje inwestycyjne?

Kryzys stwarza sytuację, w której można rozglądać się za zakupami, jednak nie wygląda to tak, że projekty o dużej skali są dostępne i do wzięcia, nie ma wyprzedaży – co pokazuje, że właściciele tych aktywów wiążą nadzieje biznesowe na przyszłość. Zresztą mamy co robić w Polsce – są tu cały czas złoża, które musimy udostępniać, staramy się o kolejne koncesje. Rozwój bazy zasobowej widzimy głównie w Polsce.

KGHM trzeci rok z rzędu nie wypłacił dywidendy. Czy to już trwała zmiana polityki w tym zakresie?

Nasza strategia i polityka dywidendowa jest niezmienna – jesteśmy i chcemy pozostać spółką dywidendową. Jednak ostatnie lata to duża niepewność i ta niepewność myślę że będzie się utrzymywać. W takiej rzeczywistości musimy też myśleć o naszych potrzebach i decyzjach inwestycyjnych, na co niezbędny jest kapitał – kapitał na rozwój i zwiększanie wartości. O ile nasz standing operacyjny i finansowy pozostaje stabilny, bo utrzymujemy dużym wysiłkiem poziom produkcji, sprzedaży i pokazujemy dobre wyniki operacyjne i finansowe, o tyle poprawa sytuacji makroekonomicznej pozwoli na większą pewność w ocenie rzeczywistości i prognozowanie przyszłości. Stąd taka, a nie inna rekomendacja dywidendowa w tym roku.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.