Medycyna i zdrowie

OncoArendi robi kolejny krok naprzód

Polska spółka podpisała umowę z wiodącym ośrodkiem badawczym - belgijskim VIB. Będą wspólnie badać rolę wybranych białek w przebiegu zachorowania na koronawirusa i przy powikłaniach.

Polska firma liczy, że wynikiem nawiązanej współpracy będzie kandydat na lek, który mógłby pomóc osobom dotkniętym przez COVID-19. Grupa badawcza naukowca i lekarza specjalizującego się w chorobach płuc, prof. Barta Lambrechta z VIB-Uniwersyteckiego Centrum Badań Procesów Zapalnych, jest zaangażowana w szereg badań klinicznych z chorymi na COVID-19 w Uniwersyteckim Szpitalu w Gent. Od początku wybuchu pandemii koronawirusa stwierdzono u ponad 27 milionów ludzi na świecie.

Biznes OAT pod lupą

- Nasza spółka pracuje nad potencjalnym lekiem na ciężkie schorzenia układu oddechowego, takie jak m.in. włóknienie płuc. Jest ono jednym z powikłań obserwowanym u chorych zarażonych koronawirusem. W firmie pracujemy równolegle nad kilkoma projektami, w tym nad dwoma specyficznymi białkami (CHIT1 i YKL40), które mogą mieć zastosowanie w leczeniu zapobiegawczym skutków działania koronawirusa, lub łagodzenia powikłań związanych z przebytą chorobą COVID-19 – mówi prezes Oncoarendi Therapeutics, Marcin Szumowski. Dodaje, że pierwsza faza badania klinicznego, w ramach którego badany był lek blokujący pierwsze z tych białek, została już zakończona. - Obecnie jesteśmy na etapie przygotowania dokumentacji do drugiej fazy badań klinicznych cząsteczki OATD-01 u pacjentów z chorobami płuc - informuje szef firmy. Dodaje, że jeśli w trakcie współpracy naukowej z grupą prof. Lambrechta z VIB zweryfikowana zostanie korelacja pomiędzy zmianami w płucach i aktywnością jednego lub obu tych białek oraz jeśli potwierdzona zostanie skuteczność cząsteczki spółki w modelach zwierzęcych choroby, wówczas będzie można wnioskować o możliwość wcześniejszego podania (już w drugiej fazie badań klinicznych) związku OATD-01 pacjentom po przebytej chorobie COVID-19, u których zaobserwowano zmiany w płucach. - Możliwe też będzie profilaktyczne zastosowanie kandydata na lek w trybie zapobiegawczym, już w samej fazie ostrego zakażenia – podkreśla prezes. Dodaje, że dla cząsteczki blokującej drugie białko YKL-40 okres dojścia do podania pacjentom może trwać nawet 3-5 lat, ale w przypadku OATD-01 zgoda na rozpoczęcie badania mogłaby być przyznana w krócej niż rok.

Prace nad nowymi białkami

Na świecie są obecnie dostępne dwa leki zatwierdzone w leczeniu idiopatycznego włóknienia płuc – należące do firm Boehringer Ingelheim i Roche, ale ich skuteczność kliniczna jest dość ograniczona. Ponadto wywołują skutki uboczne. W toku jest też około 20 różnych badań klinicznych prowadzonych na całym świecie. OncoArendi podkreśla, że jest jedyną firmą, która rozwija lek w oparciu o dwa innowacyjne białka z tzw. rodziny chitynaz – CHIT1 i YKL40.

Grupa prof. Lambrechta planuje badania, w których określać będzie poziomy tych białek w osoczu krwi we wczesnym stadium choroby oraz kilkanaście tygodni po infekcji koronawirusem. Celem jest sprawdzenie, czy poziom tych białek związany jest z postępowaniem włóknienia płuc po przebytym COVID-19. Wstępne dane uzyskane dotychczas u niewielkiej grupy pacjentów wskazują na znaczące podwyższenie stężenia białka YKL-40 w osoczu, szczególnie u pacjentów z ostrym przebiegiem choroby. Eksperci z VIB informują, że opracowali również mysi model wirusowego zapalenia płuc, które występuje w wyniku infekcji koronawirusem, oraz unikalny „humanizowany" model choroby, w którym można badać ludzki wirus SARS-CoV-2 u myszy.

Powiązane artykuły