W tym roku w Azji i USA trwa prawdziwy boom na IPO. Ponadto, wiele spółek czeka w kolejce do debiutu, co sugeruje, że 2021 r. również może być bardzo udany. W tyle pozostaje jednak Europa, która wyraźnie odstaje od innych regionów.

IPO odporne na pandemię

Mimo ogromnych zawirowań na rynku z powodu pandemii koronawirusa ten rok jest dla rynku IPO bardzo udany. W ciągu trzech kwartałów na świecie doszło do 869 debiutów, w porównaniu z 701 debiutami w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Najwięcej pod względem wartości zebrały w tym roku spółki z sektora finansowego. Wpływ na to ma ogromna popularność spółek SPAC. Są to spółki specjalnego przeznaczenia, które nie prowadzą działalności, a ich celem jest wejście na parkiet i następnie połączenie z inną firmą, zazwyczaj poprzez odwrotne przejęcie. Boom na debiuty SPAC widać szczególnie w USA, gdzie oferty tych spółek w III kwartale odpowiadały pod względem wartości za blisko połowę wszystkich IPO. Największa oferta na Wall Street została w tym roku przeprowadzona przez spółkę SPAC Pershing Square, należącą do miliardera Billa Ackmana, która pozyskała 4 mld USD.

Foto: GG Parkiet

Imponujący trend pod względem IPO spółek na całym świecie kontynuowany jest w IV kwartale. Ponadto, specjaliści mówią, że również przyszły rok może być obfity w pierwsze oferty publiczne. Stopy procentowe są na rekordowo niskim poziomie i według zapowiedzi banków centralnych mogą pozostać na tym poziomie przez dłuższy okres. W efekcie inwestorzy szukają alternatyw wobec nisko oprocentowanych lokat oraz obligacji, na rynku akcji, generując popyt, który wykorzystują spółki.

– 2021 r. ma dość wysoką poprzeczkę do pokonania, ale jak dotąd wygląda on na pracowity – powiedziała Stacey Cunningham, prezes NYSE.

Wall Street notuje rekordy

Foto: GG Parkiet

W samym grudniu na Wall Street zadebiutowało już kilkadziesiąt spółek, a liczba przeprowadzonych IPO od początku roku wynosi około 440. Tym samym 2020 r. już jest lepszy pod względem liczby debiutów w USA od rekordowego do tej pory 2000 r., kiedy w USA zadebiutowało 397 spółek.

Największa oferta publiczna w USA – z wyłączeniem SPAC – odbyła się w tym tygodniu. Na Nasdaqu zadebiutował Airbnb, platforma oferująca krótkoterminowy wynajem mieszkań i domów. Wartość IPO sięgnęła 3,5 mld USD, co wyceniło spółkę na 47 mld USD. W pierwszym dniu notowania Airbnb poszybowały w górę o 112 proc., a kapitalizacja sięgnęła ponad 86 mld USD. Ponadto, dzień wcześniej na NYSE zadebiutował DoorDash, który przeprowadził drugą pod względem wielkości ofertę w tym roku, sprzedając akcje o wartości 3,37 mld USD. DoorDash to spółka zajmująca się dowozem jedzenia, która konkuruje w tej branży z Uber Eats.

Rekordziści pod względem wartości IPO w USA to w tym roku przede wszystkim spółki innowacyjne. Trzecie miejsce na podium zajmuje Snowflake, producent oprogramowania dla baz danych w chmurze, który dzięki ofercie pozyskał od inwestorów 3,36 mld USD.

Ponadto, wiele spółek planuje debiut jeszcze w tym roku oraz na początku 2021 r. W tej grupie znajduje się platforma do handlu e-commerce Wish. Spółka celuje w wartość oferty na poziomie 1,1 mld USD, co przełożyłoby się na 14 mld USD kapitalizacji. Wish jest spółką z polskim akcentem, ponieważ jej współzałożycielem jest Piotr Szulczewski, który urodził się w Warszawie. Mimo że dorastał w Kanadzie, a Wish założył wraz z kolegami w USA, ma on szansę wejść na 1. miejsce najbogatszych Polaków dzięki ofercie Wish.

Kolejnym pretendentem do wejścia na giełdę jest Robinhood, właściciel platformy, która oferuje możliwość zawierania transakcji na giełdzie bez opłat i prowizji. Spółka została wyceniona na 11,7 mld USD podczas ostatniej rundy prywatnego finansowania we wrześniu, jednak według prognoz dzięki IPO kapitalizacja może sięgnąć 20 mld USD.

Do debiutu szykuje się także Roblox, właściciel platformy do gier popularnej wśród dzieci. Spółka złożyła już wniosek o IPO, z którego planuje pozyskać 1 mld USD.

Azjatycki giełdowy smok

Analitycy zwracają szczególną uwagę na rosnące w siłę azjatyckie giełdy. Według raportu Ernst & Young około jedna piąta pierwszych ofert publicznych na świecie w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku, czyli 180 z nich, miała miejsce na giełdzie w Szanghaju. To sprawiło, że Szanghaj stał się liderem pod względem liczby ofert, wyprzedzając Nasdaq, na którym odbyło się 119 debiutów. Dobrą koniunkturę na rynku IPO widać również na innych giełdach w regionie. W Shenzen w ciągu III kwartałów zadebiutowało 115 spółek, a w Hongkongu – 99. Według analizy przeprowadzonej przez portal CNBC duże chińskie giełdy odpowiadały za 45 proc. światowych IPO w pierwszych trzech kwartałach roku.

Trend ten widać było również w IV kwartale. Pod względem wartości ofert liderem w Azji jest Hongkong. Jak wynika z danych zebranych przez Dealogic, azjatyckie centrum finansowe gościło w tym roku ponad 120 nowych ofert. Firma badawcza stwierdziła, że notowania te przyniosły łącznie 47 mld USD aż do wtorku, co jest trzecim najwyższym wynikiem na świecie po nowojorskiej giełdzie i Nasdaqu. To także 17-proc. wzrost w porównaniu z całym rokiem 2019.

– Ogólnie zaufanie inwestorów zagranicznych w Hongkongu utrzymuje się na dobrym poziomie – powiedział Paul Chan, sekretarz ds. finansów Hongkongu. Dodał, że status miasta jako centrum finansowego jest tak stabilny jak góra Tai, odnosząc się do jednej z najsłynniejszych gór Chin.

Specjaliści twierdzą, że przyszły rok dla azjatyckich giełd również może być bardzo udany. Wpływa na to nastawienie Pekinu, który dąży do tego, aby coraz więcej spółek debiutowało na krajowych giełdach. Boom może być kontynuowany przede wszystkim na Star Markecie. Ten uruchomiony w 2019 r. parkiet jest wzorowany na amerykańskim Nasdaqu i jest domem dla spółek technologicznych. W tym tygodniu na Star Markecie zadebiutowała 200. spółka w tym roku. Spółki technologiczne z Państwa Środa coraz chętniej wybierają ten i inne parkiety w regionie z powodu napięć z linii Pekin–Waszyngton, które wpływają na emitentów. Prezydent USA Donald Trump podpisał niedawno rozporządzenie zakazujące amerykańskim inwestorom posiadania akcji chińskich spółek, które według Departamentu Obrony wspierają siły zbrojne Chin. W efekcie S&P Dow Jones Indices usunie dziesięć spółek z indeksów akcji. Wśród nich jest m.in. producent systemów monitoringu wideo Hikvision i największy chiński producent półprzewodników Semiconductor Manufacturing.

Ponadto, w przyszłym roku może w końcu dojść do oferty Ant Group. Przypomnijmy, że ten operator popularnego systemu płatności Allipay miał zadebiutować w listopadzie na giełdach w Hongkongu i Szanghaju. IPO o wartości około 35 mld USD miało być największe w historii. Regulatorzy zatrzymali jednak ofertę, a spółka musi spełnić dodatkowe wymogi.

Europa za resztą świata

Tegoroczny rynek IPO na Starym Kontynencie nie wygląda imponująco. Na kilku rynkach odbyły się megaoferty, jednak ogólny wynik całego regionu jest słaby. Łączna kwota pozyskana przez europejskie spółki w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy wyniosła około 7,4 mld euro, co jest najniższym wynikiem od 2012 r. Według specjalistów problemem, przez który europejskie giełdy odnotowują spadek wartości IPO, wobec wzrostu w innych regionach świata jest innowacyjność firm. W innych częściach świata debiuty przeprowadza o wiele więcej spółek technologicznych niż w Europie.

Jedną z największych ofert w tym roku na Starym Kontynencie przeprowadziło Allegro. Spółka sprzedała akcje za około 9,2 mld zł (2,1 mld euro przy obecnym kursie). Dużą ofertę przeprowadziła również na londyńskiej giełdzie The Hut Group. Firma zajmuje się handlem w internecie i pozyskała 1,9 mld funtów (2,1 mld euro przy obecnym kursie).

opinia

Tomasz Bursa, wiceprezes OPTI TFI

Pomimo trudnego roku w gospodarce i ogromnej zmienności na rynkach akcji okazuje się, że rynek IPO ma się całkiem dobrze, a wartość nowych ofert w trzecim kwartale przekroczyła 110 mld USD. Jest to tylko po części efekt niższej aktywności w pierwszej połowie roku i przesunięcia części ofert w czasie. W głównej mierze rynek IPO jest dziś napędzany programami płynności banków centralnych i niskimi stopami procentowymi, które zachęcają do zwiększania ryzyka. Inwestorzy poszukują także bardziej spółek wzrostowych, więc głównie one stają się przedmiotem IPO.

Warto też zwrócić uwagę na kilkudziesięcioprocentowy wzrost rynku IPO w Azji (to nowy trend coraz większych ofert na rynku chińskim sprzedawanych tylko lokalnie) i kilkunastoprocentowy w USA, podczas gdy rynek IPO w Europie znalazł się na najniższym poziomie od lat. Wynika to głównie z kompozycji sektorowej oraz faktu, że inwestorzy pożądają teraz nowych pomysłów technologicznych, których jest bardzo mało na Starym Kontynencie.

W perspektywie nadchodzących miesięcy ciekawa wydaje się m.in oferta akcji Wish (także ze względu na polski wątek). W przypadku tej spółki rynek sprawdzi zainteresowanie inwestorów rynkiem e-commerce. Interesująco zapowiadają się także mniejsze oferty firm związanych z dynamicznymi segmentami rynku technologicznego, jak na przykład c3 (sztuczna inteligencja) czy Toughspot (big data i analityka danych). dos