Gospodarka - Kraj

Rządowy plan odblokowania gospodarki potrzebny od zaraz

Rząd musi szybko przygotować i przedstawić plan odblokowywania gospodarki. To będzie trudniejsze niż tzw. lockdown, którego nie da się utrzymywać przez dłuższy czas, bo straty będą większe niż korzyści.

Lockdown szczególnie mocno uderzył w mały biznes. Zamknięte są m.in. zakłady fryzjerskie i kosmetyczne, część barów i restauracji, a także galerie handlowe.

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek

 

Organizacje biznesu i ekonomiści nie mają wątpliwości: to już jest ten moment, kiedy rząd musi przygotować i przedstawić plan odblokowania gospodarki.

Musimy wrócić do pracy

– Polska musi zacząć wracać do pracy – mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Lockdownu utrzymywanego w nieskończoność nie wytrzyma nasza gospodarka i finanse państwa – przekonuje.

– Firmy ochoczo sięgają po rozwiązania ochronne z pierwszej tarczy antykryzysowej. Na te z ogłoszonej na końcu 100-miliardowej tarczy finansowej jeszcze trochę muszą poczekać, ale to krok w dobrym kierunku. Teraz potrzebny jest jasny i precyzyjny plan odblokowania gospodarki i powrotu ludzi do pracy – wtóruje mu Arkadiusz Pączka, zastępca dyrektora generalnego Pracodawców RP.

Z opiniami przedstawicieli biznesu zgadzają się ekonomiści. – Lockdown, bez katastrofy gospodarczej, jesteśmy w stanie utrzymać przez góra dwa miesiące – ocenia ekonomista prof. Witold Orłowski. – W skali miesiąca powoduje on spadek PKB o 20 proc. – szacuje. Dlatego musimy już myśleć o jego zniesieniu. – Rząd, tak jak inne rządy na świecie, musi przygotować plan odblokowania gospodarki – mówi profesor.

– Absolutnie już w tej chwili trzeba pracować nad planem odblokowania gospodarki. Brak takiego planu potęguje niepewność przedsiębiorców co do przyszłości ich biznesu. Zwłaszcza tam, gdzie planowane były inwestycje – mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska. – Rząd musi mieć plan wyjścia. To może być plan warunkowy, który zakłada, że odblokowujemy to i to, jeśli zejdziemy z liczbą infekcji do określonego poziomu – tłumaczy. Dodaje, że plan powinien być przygotowany w porozumieniu z epidemiologami, ale też biznesem i ekonomistami.

Planu oczekują od rządu także firmy rodzinne. Badanie przeprowadzone przez Stowarzyszenie Inicjatywa Firm Rodzinnych pokazuje, że ponad 80 proc. z nich chce konkretów w ciągu dziesięciu dni.

Biznes ma plan

Tymczasem swój plan odblokowania gospodarki przygotował Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. To ma być wskazówka dla rządu. Plan przewiduje stworzenie kalendarza restartu gospodarki. Ponadto wyznaczeni koordynatorzy wojewódzcy określaliby na bieżąco regionalne standardy zachowania w wariantach: dużego, średniego i niskiego zagrożenia. Plan zakłada też m.in. zwiększenie odstępów między stanowiskami pracy w firmach, dostępność maseczek, rękawiczek i środków dezynfekcyjnych, częstsze dezynfekcje miejsca pracy. Do tego dochodzi wprowadzenie rotacji załóg, tak aby różne zmiany i zespoły nie miały ze sobą fizycznego kontaktu, i zdalne mierzenie temperatury w miejscu pracy. Plan przewiduje też utworzenie Rządowego Centrum Zarządzania Sytuacją Kryzysową jako swoistego sztabu, który przygotowywałby zadania dla całej administracji państwowej.

Nad planem pracuje też Konfederacja Lewiatan. – Każdy dzień utrzymywania powszechnych restrykcji dotyczących poruszania się i prowadzenia działalności gospodarczej powoduje znaczące straty i grozi zwolnieniami kolejnych grup pracowników. A przecież wiele firm mogłoby w bezpieczny sposób wznowić działalność lub ją rozszerzyć. Dlatego musimy zacząć przygotowywać program odmrażania gospodarki – tłumaczy Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Lewiatana.

Kwiecień? Początek maja?

Zdaniem przedsiębiorców stopniowe odblokowywanie gospodarki powinno ruszyć już 20 kwietnia. Prof. Witold Orłowski uważa, że taki plan powinien zacząć wchodzić w życie od początku maja. – To powinno być robione stopniowo, bez gwałtownego jednorazowego odblokowania wszystkiego, bo wtedy mielibyśmy prawdopodobnie ponowny wybuch epidemii – mówi Orłowski.

– Odblokowywanie powinno się odbywać sektorowo. Trzeba to robić powoli i patrzeć, co się dzieje – uważa też Cezary Kaźmierczak. – Kluczowe jest przygotowanie planów dla poszczególnych sektorów gospodarki, w szczególności handlu, transportu i usług, bo to one najbardziej ucierpiały na skutek tzw. lockdownu – mówi Arkadiusz Pączka.

– Odblokowywanie gospodarki będzie dużo trudniejsze niż wprowadzenie ograniczeń – uważa Jakub Borowski. Zwraca uwagę, że duży biznes, duże przedsiębiorstwa pracują i produkują. To nieco ułatwi odblokowanie gospodarki. I pokazuje, że przy zachowaniu ostrożności da się pracować. Zdaniem Borowskiego problemem jest mniejszy biznes. Zwłaszcza tam, gdzie wymagany jest kontakt z klientem, w galeriach, sklepach, zakładach fryzjerskich i kosmetycznych, w barach i restauracjach. – Konieczne jest określenie nowych standardów pracy, jak większe miejsca pracy, dostępność środków ochronnych. Potrzebna jest też potężna kampania informacyjna, która powie nam, jak mamy żyć w tych nowych czasach, jak stosować maseczki, jak zachowywać się w miejscu pracy, w kontaktach z klientami – mówi Borowski.

Istotnym problemem jest powrót dzieci do szkół. Bez tego wielu rodziców będzie miało utrudniony powrót do pracy.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.