REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Kraj

Inflacja już nie odpuści

Indeks cen konsumpcyjnych (CPI), podstawowa miara inflacji w Polsce, wzrósł w marcu o 1,7 proc. rok do roku, najbardziej od października ub.r. – oszacował wstępnie GUS. W ciągu dwóch miesięcy inflacja podskoczyła o 1 pkt proc. Ostatnio tak wyraźnie wzrosła dwa lata temu, gdy końca dobiegał okres deflacji.
Foto: Fotorzepa, Darek Golik

W lutym roczna inflacja wyniosła 1,2 proc., a w styczniu zaledwie 0,7 proc. Ankietowani przez „Parkiet" ekonomiści przeciętnie szacowali, że w marcu przyspieszyła do 1,6 proc.

Do skoku inflacji przyczynił się m.in. szybszy wzrost cen paliw: wyniósł on w marcu 7,3 proc. rok do roku, po 5,8 proc. w lutym. Szybciej drożała też żywność i napoje bezalkoholowe: o 2,6 proc. rok do roku, po 2,1 proc. w lutym. Część ekonomistów wskazuje, że te składowe indeksu CPI w kolejnych miesiącach będą wpływały na inflację ujemnie za sprawą wysokiej bazy odniesienia. Stąd możliwe jest, że dynamika CPI spadnie jeszcze w tym roku poniżej 1,5 proc.

Nawet jeśli tak się stanie, w tle będzie przyspieszała konsekwentnie tzw. inflacja bazowa, nieobejmująca cen energii i żywności. Według szacunków ekonomistów (oficjalne dane ukażą się dopiero w połowie miesiąca) w marcu wzrosła ona do 1,2 lub 1,3 proc. rok do roku, z 1 proc. w lutym. W obu przypadkach byłby to wynik najwyższy od 2013 r.

„Zakładamy, że utrzymująca się korzystna sytuacja na rynku pracy, przejawiająca się solidnym wzrostem wynagrodzeń, oraz silny popyt konsumpcyjny dodatkowo wspierany zapowiedzianą przez rząd stymulacją fiskalną, będą wspierały trend wzrostowy inflacji bazowej" – napisali w komentarzu do piątkowych danych ekonomiści Banku Ochrony Środowiska, którzy w ub.r. formułowali najcelniejsze prognozy inflacji bazowej (co przyczyniło się do ich wygranej w konkursie krótkoterminowych prognoz „Parkietu"). „Ceny w tych kategoriach, które w 2018 r. obniżały inflację bazową – np. łączność, ubezpieczenia – w tym roku będą oddziaływać w kierunku wyższej inflacji" – dodali.

Według ekonomistów BOŚ dynamika całego CPI będzie oscylowała do końca roku między 1,5 a 2 proc. , ale inflacja bazowa będzie systematycznie rosła, aż pod koniec roku sięgnie 2 proc. Zdaniem analityków mBanku także inflacja ogółem będzie w trendzie wzrostowym i nie można wykluczyć, że pod koniec roku dojdzie do celu NBP (2,5 proc.).

W kontekście ostatnich wypowiedzi kilku członków Rady Polityki Pieniężnej (w tym Eugeniusza Gatnara na antenie Parkiet TV), że w związku z pakietem fiskalnym być może jeszcze w tym roku będzie trzeba zaostrzyć politykę pieniężną, rosnąca inflacja może prowokować oczekiwania na podwyżki stóp procentowych. „Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje jednak stabilizacja stóp NBP co najmniej do końca 2020 r." – napisali ekonomiści PKO BP. GS

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA