Fundusze inwestycyjne TFI

Wycena, perspektywy, wiarygodność – od tego zależy, które „misie” zyskają

Indeksy małych i średnich spółek w ostatnich miesiącach sporo urosły, jednak nie wszystkie akcje zwyżkowały. Na jakich przedsiębiorstwach skupia się uwaga zarządzających?
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Jak na razie spełniają się życzenia zarządzających oraz krajowych inwestorów – fundusze akcji małych i średnich spółek dobrze zaczęły rok i są zarazem silniejsze od dużych przedsiębiorstw.

Kilka zasad selekcji

Początek tego tygodnia był dość nerwowy na rynkach. Pogorszenie nastrojów nie ominęło GPW, a także małych i średnich firm. Wyceny funduszy są oczywiście opóźnione zwykle o dwa dni, a więc wpływ tych zniżek jeszcze jest niewidoczny. Według najświeższej wyceny fundusze „misiów" od początku roku zarobiły średnio po 4,8 proc. Przypomnijmy, że w całym 2019 r. wynik ten wynosił 9,65 proc. Rozstrzał w tej kategorii jest jednak ogromny – różnica między najlepszym a najgorszym funduszem wynosi 8 pkt proc. Co ciekawe, tegoroczna czołówka składa się głównie z tych strategii, które brylowały także w 2019 r. Zarówno w sWIG80, jak i mWIG40 są już spółki, które od początku tego roku zanotowały dwucyfrowe zwyżki, a także dwucyfrowe spadki. Selekcja zatem jest kluczowa. Jakimi zasadami kierują się zarządzający? – Najlepiej wybierać takie spółki, które są nisko wycenione i jednocześnie oferują dynamiczny wzrost przychodów i zysków – mówi Krzysztof Socha, dyrektor inwestycyjny w Esaliens TFI. – W naszym funduszu Esaliens Małych i Średnich Spółek staramy się stawiać na szeroką dywersyfikację, co daje nam pełną ekspozycję na tę część rynku, a jednocześnie zmniejsza ryzyko związane z płynnością poszczególnych pozycji – dodaje Socha.

Ryszard Miodoński, dyrektor ds. strategii akcji w Noble Funds TFI, dodaje, że interesujące są dziś firmy z branży nieruchomości, budowlane, IT (w tym producenci gier) i konsumenckie. – Czyli te, które charakteryzują się dobrym i rosnącym popytem, zdolnością do podnoszenia cen lub relatywnie atrakcyjnymi wycenami. Staramy się wybierać spółki z przewagami konkurencyjnymi, będące na rosnących rynkach, mające potencjał do przerzucania rosnących kosztów na klienta końcowego lub do ograniczania kosztów na bazie automatyzacji. Niestety, kryteria te wykluczają wiele podmiotów z indeksów mWIG40 i sWIG80 – komentuje Miodoński.

Piotr Zagała, zarządzający w BNP Paribas TFI, mówi, że w ocenie małych przedsiębiorstw liczą się wskaźniki wyceny (obecne i przyszłe) oraz perspektywy rozwoju, co jest oczywiste także w przypadku większych przedsiębiorstw. Są jednak elementy, które wyróżniają analizę małych spółek od pozostałych. – Jednym z nich jest ocena wiarygodności. Duże i średnie spółki są zazwyczaj korporacjami, w których akcjonariat jest rozproszony (o ile nie jest to oczywiście Skarb Państwa), a zarząd funkcjonuje w oderwaniu od właściciela. W przypadku mniejszych przedsiębiorstw główny właściciel to bardzo często prezes zarządu albo tzw. shadow director, który podejmuje kluczowe dla spółki decyzje – zauważa Zagała. – Decyzje te mogą być częstokroć korzystne dla właściciela, ale już nie zawsze dla akcjonariuszy mniejszościowych – dodaje zarządzający BNP Paribas TFI. Według niego bardzo ważne są bezpośrednie spotkania z właścicielami i subiektywna ocena ich podejścia do mniejszościowych akcjonariuszy, komunikacja, a także wypłata dywidend, jeśli firma jest do tego zdolna.

Foto: GG Parkiet

Zdaniem Dawida Frączka, zarządzającego w Aviva Investors TFI, przy selekcji szczególnie ważne są długoterminowe możliwości globalnego wzrostu firm, a nie tylko w Polsce czy regionie. – W naszej opinii szczególnie atrakcyjne mogą być spółki reprezentujące nowoczesne technologie, np. z branży gier, biotechnologii, IT. Również wśród podmiotów przemysłowych i nastawionych na konsumpcję wybieramy przedsiębiorstwa, które są liderami we wdrażaniu nowoczesnych technologii w swoim obszarze działalności – podkreśla. Podobne zdanie ma Michał Stalmach, zarządzający w Skarbcu TFI. – Warto stawiać na spółki o globalnym zasięgu sprzedaży, liderów w swoich sektorach, oraz w dalszym ciągu podmioty eksponowane na rosnącą siłę nabywczą polskiego konsumenta. Z kolei unikam spółek z problemami, gdyż te trwają przeważnie dłużej niż pierwotnie oczekiwano oraz podmiotów działających w branżach silnie regulowanych – przyznaje. Według Stalmacha warto stawiać na jakość, akceptując przy tym wyższe poziomy wycen.

Małe nadal silniejsze od dużych

Co ciekawe, nie każdy podchodzi do „misiów" z entuzjazmem. – Małe i średnie spółki faktycznie mają za sobą dość dobry okres. Od początku października 2019 r. indeksy mWIG40 i sWIG80 zyskały po około 9 proc. Spora część tego zachowania wynika jednak z dwóch czynników – tłumaczy Ryszard Miodoński, dyrektor ds. strategii akcji w Noble Funds TFI. Pierwszym jest poprawa nastawienia do ryzykownych aktywów na całym świecie pod koniec poprzedniego roku, a drugim oczekiwania nie tylko na koniec odpływów pieniędzy z polskiego rynku kapitałowego, lecz także istotnych napływów na ten rynek. – O ile jesteśmy pozytywni co do zachowania światowych rynków akcji w 2020 r., o tyle pozostajemy sceptyczni w kontekście pozytywnych napływów środków ze strony TFI, OFE i PPK. Ostatnie wydarzenia i informacje zdają się to potwierdzać – twierdzi Miodoński. – Widzimy szansę na to, że „misie" pozostaną w tym roku lepsze niż duże spółki. Niestety, w dużej mierze wynika to z naszego ostrożnego podejścia do dużych spółek niż nadmiernego optymizmu w stosunku do tych małych i średnich – dodaje Miodoński.

Krzysztof Socha zakłada zaś, że przed nami kontynuacja wzrostów małych i średnich spółek. – Obecnie wydaje się nam, że jest to najatrakcyjniejszy obszar inwestycji na naszym rynku kapitałowym. Wynika to z wciąż niskich wycen wielu spółek oraz napływów finansowych do dedykowanych funduszy (wskaźnik ceny do zysku na ten rok dla sWIG80 wynosi około 10,7 w porównaniu z 12,1 średniej dziesięcioletniej), a także powstającego popytu ze strony systemu PPK – przewiduje Socha.

Podobnie mówi Frączek. – Mimo przewagi mniejszych spółek nad większymi w ubiegłym roku uznajemy, że prawdopodobieństwo utrzymania tego trendu jest wysokie. Wiele dużych spółek, w szczególności banki, firmy energetyczne i inne z istotnym wpływem Skarbu Państwa, uzależnionych jest obecnie od czynników regulacyjno-politycznych. To ryzyko postrzegamy jako istotne – twierdzi Frączek.

Stalmach zwraca uwagę na wyższe oczekiwania odnośnie do poprawy zysków przy relatywnie atrakcyjnych wycenach oraz popyt PPK, który w grupie mniejszych i mniej płynnych spółek powinien być bardziej odczuwalny. – Lepsze zachowanie „misiów" będzie kontynuowane – mówi zarządzający Skarbca TFI. Zdaniem Piotra Sałaty, zarządzającego w Pekao TFI, w ostatnich tygodniach skala przewagi stóp zwrotu sWIG80 w porównaniu z WIG20 jest imponująca. – Katalizatorem, który przyśpieszył zwyżki, poza atrakcyjną wyceną, okazały się napływy w ramach PPK. Dodatkowo wśród średnich i małych spółek znajdziemy szereg firm wyróżniających się pod względem modelu biznesowego oraz dynamiki wzrostu wyników i to właśnie te spółki były liderami ostatniego odreagowania – tłumaczy Sałata. Jego zdaniem trudno stwierdzić, czy w całym 2020 r. małe i średnie spółki będą cały czas silniejsze od reszty rynku, natomiast z pewnością warto budować portfel wokół spółek z perspektywicznych branż oraz o ponadprzeciętnym potencjale wzrostu, których nie brakuje.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.