Po co krajowa definicja długu, skoro jest unijna? Ano po to, aby zmniejszyć ryzyko przekroczenia progu dług/PKB=60 proc. i związanych z tym konsekwencji. Tak jak łatwiej zbić termometr niż się leczyć, prościej zmienić definicję długu do obliczania wskaźnika kontrolnego niż zacząć oszczędzać.
Warto zauważyć, że metodologia UE przewiduje, że już w 2026 r. przekroczymy konstytucyjny limit długu. Według krajowej mamy jeszcze sporo zapasu (na koniec 2025 r. około 50 proc.).
A oto czym grozi przekroczenie limitów:
¶ przy długu/PKB powyżej 55 proc. należy m.in. ograniczyć waloryzację np. emerytur/wynagrodzeń w budżetówce i przygotować budżet przy założeniu obniżonego wskaźnika dług/PKB,
¶ przekroczenie wskaźnika dług/PKB 60 proc. to większy kaliber: natychmiastowe przygotowanie budżetu bez deficytu, wdrożenie planu naprawczego, zakaz zaciągania nowych pożyczek zwiększających dług.