REKLAMA
REKLAMA

Firmy

Prawie sto wezwań na akcje w trzy lata. Co dalej?

Od początku tego roku na warszawskiej giełdzie ogłoszono ponad dwadzieścia wezwań do sprzedaży akcji. W przyszłym roku liczba przejęć również będzie wysoka.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

W ciągu ostatnich trzech lat ogłoszono niemal sto wezwań do sprzedaży akcji spółek notowanych na warszawskiej giełdzie. Na sam 2019 r. przypada ich nieco ponad 20, ale kolejne są tylko kwestią czasu. W kilkunastu podmiotach trwa przegląd opcji strategicznych. Może zakończyć się pozyskaniem inwestora bądź np. decyzją dominującego akcjonariusza o skupowaniu akcji.

Czy warto sprzedawać

Dla inwestorów mniejszościowych to okazja, żeby sprzedać akcje po cenie wyższej od rynkowej, ale rzadko udaje im się uzyskać ofertę wyraźnie wyższą niż cena sprzed kilku lat (notowania wielu firm są w trendzie spadkowym i przejmujący to wykorzystują). Z raportu KPMG, który wziął pod lupę wezwania za okres od 2010 r. do 2018 r., wynika, że inwestorzy w wezwaniach płacą średnio 16-proc. premię ponad cenę minimalną.

Z drugiej strony wezwanie to dla mniejszościowych akcjonariuszy dobra okazja do wyjścia z inwestycji w mało płynne spółki. Można też liczyć na podbicie ceny przez przejmującego. Drobni inwestorzy wprawdzie niewiele mogą w tej materii wskórać, ale sytuacja zmienia się, jeśli do gry przystąpią OFE i TFI.

Wśród ogłoszonych w tym roku wezwań w górę poszły oferty w przypadku m.in. Atremu, PCM, Mostostalu Warszawa, grupy Pfleiderer, Stelmetu, Helio, Capital Parku oraz Ergisu. Z naszych szacunków wynika, że cenę – w stosunku do pierwotnej oferty – podniesiono średnio o nieco ponad 16 proc.

Wezwania pod lupą

Obecnie trwają wezwania do sprzedaży akcji m.in. Baltony, Orphee, Ceramiki Nowej Gali oraz Energi.

Najwięcej emocji budzi to ostatnie. Podmiotem wzywającym jest PKN Orlen, który za akcję energetycznej spółki oferuje 7 zł. Od czasu ogłoszenia wezwania notowania utrzymują się na stosunkowo stabilnym poziomie, oscylującym w okolicach ceny oferowanej przez paliwowy koncern. W poniedziałek za akcję Energi trzeba było zapłacić 7,1 zł. Zdaniem analityków PKN Orlen wycenił spółkę stosunkowo nisko.

Przypominają, że sześć lat temu podczas oferty publicznej za akcje (sprzedawane przez Skarb Państwa) inwestorzy musieli zapłacić po 17 zł za sztukę. Z drugiej strony trudno porównywać ówczesne warunki rynkowe i nastawienie do firm energetycznych. Czy warto sprzedawać teraz akcje w wezwaniu? Inwestorzy mają sporo czasu do zastanowienia: zapisy ruszą dopiero 31 stycznia i potrwają do 9 kwietnia.

Foto: GG Parkiet

Z kolei w przypadku Baltony Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze wydłużyło zapisy do 24 stycznia. Uzasadnia, że w terminach określonych wcześniej nie ziścił się żaden z warunków wezwania – nie uzyskano m.in. zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wezwanie ogłoszono w połowie października po cenie 6,95 zł za akcję. Aktualnie kurs rynkowy Baltony wynosi 6,8 zł.

Z kolei Cerrad w wezwaniu ogłoszonym do sprzedaży pakietu akcji Ceramiki Nowej Gali oferuje 0,75 zł za sztukę (kurs rynkowy to obecnie około 0,74 zł). Zapisy ruszą 18 grudnia i potrwają do 17 stycznia. Cerrad został wybrany przez Ceramikę Nową Galę jako inwestor strategiczny w ramach przeglądu opcji strategicznych, o rozpoczęciu którego spółka informowała ponad dwa lata temu.

Warto odnotować, że pojawiają się też wezwania do sprzedaży akcji firm notowanych na rynku alternatywnym. Przykładem może być to najnowsze – ogłoszone przez giełdową spółkę PZ Cormay do sprzedaży walorów Orphee. Przyjmowanie zapisów rozpocznie się 7 stycznia i potrwa do 6 lutego. Wzywający ma już ponad 97 proc. kapitału zakładowego notowanej na NewConnect spółki. Chce skupić resztę i wycofać ją z rynku. Oferuje 1,96 zł za walor, podczas gdy notowania rynkowe oscylują w okolicach 1,94 zł.

Praktyka pokazuje, że niektóre wezwania przeprowadzane są bardzo szybko, inne natomiast trwają znacznie dłużej. Przykładem tej drugiej sytuacji jest wspomniany już PKN Orlen i Energa. O tym, czy wezwanie dojdzie do skutku, dowiemy się dopiero wiosną (przewidywany dzień rozliczenia transakcji to 20 kwietnia). Natomiast na przełomie roku zrealizowane zostanie wezwanie do sprzedaży akcji Vantage Development. Zostało ogłoszone w pierwszej połowie listopada, zapisy do sprzedaży papierów potrwają do 3 stycznia (ruszyły 4 grudnia), a planowaną datą rozliczenia transakcji jest 13 stycznia.

Rządowe konsolidacje

Wartość trwających wezwań grubo przekracza 3 mld zł. Gros tej kwoty przypada na Energę. Inwestorzy zastanawiają się, czy w najbliższych miesiącach pojawią się kolejne konsolidacyjne pomysły w spółkach z udziałem Skarbu Państwa.

– Zgodnie z zapowiedziami ministra należy się spodziewać zmian w strukturach akcjonariatu spółek państwowych, choć nie wiemy, jaki odsetek z nich będzie następował w wyniku wezwań – komentuje Dominik Niszcz, analityk Raiffeisena. Zakłada on, że w roku 2020 zobaczymy dalsze wezwania zarówno w segmencie spółek kontrolowanych przez państwo, jak i wśród prywatnych podmiotów.

– Prawdopodobnie jednak w tym drugim segmencie może być odrobinę mniej transakcji w stosunku do wyjątkowo mocnego pod tym względem obecnego roku – uważa analityk Raiffeisena.

Z kolei Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM, podkreśla, że Skarb Państwa więcej by zyskał, gdyby po prostu sprzedał posiadane aktywa i utrzymywał nad ich działalnością quasi-kontrolę poprzez odpowiednie regulacje prawne.

– Nie ma żadnej konieczności, aby państwo było właścicielem koncernów petrochemicznych czy spółek chemicznych albo banków. Jest wystarczająco dużo krajów na świecie, które bardzo dobrze sobie radzą bez takich stosunków własnościowych, i w zasadzie brak krajów, gdzie taki model się sprawdził w dłuższym terminie – mówi Materna. Dodaje, że raczej więcej mamy przykładów, gdzie taki sposób zarządzania gospodarką kończy się spektakularną porażką.

Niskie wyceny, tani pieniądz

Falę wezwań na warszawskiej giełdzie widać już od 2016 r. Negatywny trend na krajowym rynku wzmocnił demontaż otwartych funduszy emerytalnych i problemy lokalnych funduszy inwestycyjnych. Nie bez znaczenia są też rosnące obowiązki informacyjne. Utrzymujące się atrakcyjne wyceny spółek oraz niski koszt pieniądza w 2020 r. będą nadal przekładać się na wysoką liczbę wezwań.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA